Przypomnijmy, kilka tygodni temu w ratuszu odbyło się zebranie przedstawicieli klubu z burmistrzem Michałem Pęziakiem i kilkoma rajcami dotyczące współpracy na linii Barciński Ośrodek Sportu i Rekreacji i Dąb Barcin.
Podczas spotkania podjęto próbę wyjaśnienia nieporozumień. Te dotyczyły m.in. podpisanego kilka miesięcy wcześniej porozumienia, między obydwoma jednostkami. Zarząd klub twierdził, że wiele na nim stracił. Nie miał na przykład wpływu na kwestie merytoryczne.
Spotkanie nie zakończyło się konsensusem. Kilkanaście dni potem odbyło się walne zebranie LKS Dąb Barcin. Podjęto dwie uchwały, jedna mówiła o unieważnieniu porozumienia, druga o powołaniu roboczej komisji, która miała zostać oddelegowana do mediacji Dębu z BOSiR-em.
W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy oświadczenie od zarządu LKS-u, w którym poinformowano nas, że cały zarząd klubu podjął decyzję o rezygnacji. Dla uściślenia są to: Marcin Kaśków - prezes, Piotr Marnocha - wiceprezes, Marcin Blaczkowski - skarbnik, Jarosław Kaśków - sekretarz i Radosław Mróz - członek.
"Rozważaliśmy różne warianty, ale z uwagi na dobro stowarzyszenia uznaliśmy ten za najlepszy. Chcielibyśmy zapewnić, że wszystkie działania były zawsze podejmowane tak, aby były one z korzyścią dla naszego Klubu. (...) Niestety przenosiny na nowy obiekt i zderzenie się z reformą sportu w Barcinie jest dla nas bardzo smutne. Problemy nie zaczęły się miesiąc czy dwa temu. O nich, jako jedyni głośno mówiliśmy na kolejnych spotkaniach już w marcu ubiegłego roku, następnie w czerwcu. Zdajemy sobie sprawę, że byliśmy niewygodnymi partnerami do wprowadzenia tej reformy, gdyż wytykaliśmy i obnażaliśmy merytoryczne nieprzygotowanie BOSiR-u do tej kwestii. Bardzo długo zabiegaliśmy o porozumienie, ale nie w takiej formie" - czytamy w oświadczeniu.
W związku z tym, kolejne walne zebranie, jutro godz. 19.