Rowerzyści "Turkola" pieszo wędrowali przez Bieszczady

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Bydgoszczanie spotykali w Bieszczadach rowerzystów, ale tym razem góry przemierzali pieszo
Bydgoszczanie spotykali w Bieszczadach rowerzystów, ale tym razem góry przemierzali pieszo "Turkole"
Członkowie bydgoskiego klubu "Turkole" jeżdżą na rowerach. Tym razem jednak wybrali się na pieszą wędrówkę po połoninach.

- Spędziliśmy piękny tydzień w naszych ukochanych Bieszczadach. Pogoda super, droga męcząca, ale było warto - relacjonuje Mariusz Pietruszyński z "Turkola". - Przywieźliśmy z tych gór to co najlepsze i najpiękniejsze, czyli wspomnienia z połonin Caryńskiej i Wetlińskiej.

Turyści weszli na najwyższe szczyty: Tarnicę, Halicz i Szeroki Wierch, odbyli wycieczkę po tzw. "Bieszczadzkim worku", podziwiając dziewiczą przyrodę i poznając historię tych ziem. Po górach przeszli 80 km.

- Była też wizyta w Solinie, gdzie zwiedziliśmy zaporę, kultową miejscowość Cisna. W tej ostatniej miejscowości obowiązkowo trzeba zatrzymać się w knajpie "Siekierezada", gdzie zjedliśmy przepyszną kwaśnicę. Jedno jest pewne: wielu z nas wróci tam na pewno - podsumowuje Mariusz Pietruszyński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie