Sędzia Adam Lyczmański zdobył uznanie piłkarzy I ligi

Tomasz Malinowski
Rozjemca z Bydgoszczy ma dobry kontakt z zawodnikami
Rozjemca z Bydgoszczy ma dobry kontakt z zawodnikami Mikołaj Sochan
Adam Lyczmański, sędzia z kujawsko-pomorskiego ZPN, trzeci raz z rzędu został wybrany przez piłkarzy arbitrem 2016 roku w I lidze.

Plebiscyt prowadzi, już od 10 lat, Polski Związek Piłkarzy. Piłkarze najpierw nominują swoich kolegów, trenerów i sędziów, a później dokonują ostatecznego wyboru.

Za rok 2016 w I lidze nominowanych zostało 7 reprezentantów z naszego regionu: piłkarze - Karol Angielski (w trzech kategoriach), Marcin Kaczmarek, Nildo (wszyscy Olimpia Grudziądz), Rafał Grzelak, Piotr Kieruzel i trener - Maciej Bartoszek (z Chojniczanki) oraz Adam Lyczmański, sędzia z Bydgoszczy. W ostatecznym głosowaniu triumfował tylko piłkarski rozjemca.

Laureata nagród PZP zastaliśmy wczoraj tuż po zakończeniu lekcji wychowania fizycznego w bydgoskim Zespole Szkół Mechanicznych nr. 2 przy ul. Słonecznej.
- To trzeci z rzędu laur! Czy się cieszę? Jestem wręcz przeszczęśliwy. To zaprzeczenie złych opinii, jakie wychodzą w stosunku do mnie z Polskiego Kolegium Sędziów i potwierdzenie uznania, jakie spotyka od osób dobrze mi życzących. A byłem już blisko decyzji o zakończeniu kariery sędziowskiej. Ale taki dzień, dzień triumfu powoduje, że złe emocje i myśli uciekają.
- Czym zjednuję sobie szacunek piłkarzy? Przede wszystkim warsztatem i kontaktem z zawodnikami. Staram się mieć w sobie zawsze dużo empatii. Nie spotkałem się z sytuacją, aby w danym klubie i drużynie której będę sędziować piłkarze się z powodu tego faktu żachnęli.
- Sędziowanie to praca zespołowa. W moim sukcesie swój wkład mają sędziowie-asystenci: Dariusz Ignatowski, Michał Sobczak, a jeszcze wcześniej Maciej Daszkiewicz. Bardzo im za nienaganną współpracę dziękuję.

Adam Lyczmański znajduje się w grupie sędziów Top Amator. W ekstraklasie ostatni mecz poprowadził... 17 maja 2015 r (!).

Od redaktora

Dla sędziego piłki nożnej nie ma większej satysfakcji niż szacunek i uznanie... Piłkarzy! A jeżeli zdobywa się je po raz trzeci z rzędu - jest to powód do wielkiej radości. Niestety, nie wszyscy potrafią to dostrzec, docenić. Co więcej - pogratulować! Tym, który, programowo, odwraca głowę z wyraźną niechęcią i wyłącza komórkę na wieść, że rozmowa ma dotyczyć sędziego Lyczmańskiego - jest Zbigniew Przesmycki, przewodniczący Polskiego Kolegium Sędziów PZPN. Dlaczego? To wielka tajemnica „szeryfa”. Trudno zrozumieć tę niechęć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie