Skorzystają przyszli emeryci. OFE same same zaproponowały zmiany, które mają dać wyższe świadczenie. Nawet o 5 -10 proc.

(jz)
fot. sxc.hu
Trzy fundusze o różnym poziomie ryzyka, niższe opłaty tuż przed emeryturą i inny sposób oceny poziomu zysku - to najistotniejsze dla oszczędzających.

Subfundusze i niższa składka

Projekt zmian przygotowały Powszechne Towarzystwa Emerytalne skupione w organizacji pracodawców "Lewiatan" w uzgodnieniu z Izbą Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych.
Uwzględnia część krytycznych opinii i postulatów zgłaszanych pod adresem PTE.

W ramach każdego OFE istniałyby trzy subfundusze:
- wzrostowy, do którego należałyby osoby do 15 lat przed emeryturą
- zrównoważony 15-5 lat przed emeryturą
- ochrony kapitału - dla osób na 5 lat przed emeryturą

W ostatnim okresie, czyli pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, obowiązywałaby także niższa opłata od składki 1,5 proc.

Wyniki inwestowania w każdym subfunduszu porównywane byłyby do określonych indeksów akcji i obligacji.

PTE proponują też poszerzenie możliwości lokowania pieniędzy ze składek i inne opłaty za zarządzanie.
W pierwszej kolejności zniknęłaby też akwizycja na rynku wtórnym - czyli namawianie przez akwizytorów do zmiany funduszu.

W ocenie PTE ich propozycje pozwoliłyby na 5-10 proc. wzrost emerytur.

OPZZ upomni się o oszczędzających

- Zgadzam się z premierem, że fundusze emerytalne do tej pory dbały o siebie i swój interes, a nie o emeryta - mówi Wiesława Taranowska, wiceprezes OPZZ. - Fundusze powinny konkurować z sobą wynikami, żeby było, jak w banku: niosę swoje pieniądze do tego, który daje największy procent. W OFE tego nie ma. Ich wyniki są zbliżone, inwestują oglądając się jeden na drugiego.

Taranowska powiedziała, że OPZZ także chce spotkać się z premierem, by przedstawić oczekiwania członków OFE. - Chcemy pilnować ich interesów - podkreśliła. - Dobrze, że fundusze wreszcie dały jakąś propozycję. Będziemy dyskutować.
Niewykluczone, że do przygotowania projektu zmobilizował PTE pakiet przygotowany przez minister pracy Jolantę Fedak.

Przypomnijmy, że chciała ona m.in. na dwa lata zawiesić przekazywanie składek emerytalnych do OFE, ograniczyć jej wysokość (3 proc. do OFE), znieść przymus oszczędzania w funduszach. Chciała też, pod pewnymi warunkami, zezwolić na wypłacenie oszczędności z funduszy i dowolne nimi gospodarowanie. Nie zgadzał się z tym min. Michał Boni, szef doradców premiera. W stosunku do OFE proponowała tez zniesienie akwizycji.

Na przygotowanie wspólnych propozycji PTE minister pracy i minister Boni maja czas do połowy września. Premier Tusk nie ukrywa, że oczekiwania rządu idą dalej, niż propozycje PTE.
Udostępnij

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie