Słupki niewidki w bydgoskim parku Witosa. Jest niebezpiecznie [zdjęcia]

Joanna Pluta
Joanna Pluta
- Rozumiem intencję postawienia tych konstrukcji, ale trzeba je zabezpieczyć - mówi Nowak.
- Rozumiem intencję postawienia tych konstrukcji, ale trzeba je zabezpieczyć - mówi Nowak. Dariusz Bloch
„Uwaga zasadzka!” - takimi słowami zaczyna się wpis na facebookowym fanpejdżu Velo Bydgoszcz. O co chodzi? O słupki, jakie pojawiły się w alejkach odnowionego parku Witosa, które trudno dostrzec, bo wtapiają się w tło. Wystarczy chwila nieuwagi i można się na którymś boleśnie zatrzymać.

„W świeżo wyremontowanym Parku Ludowym im. Wincentego Witosa w Bydgoszczy pojawiły się słupki z „autokamuflażem” - czytamy we wpisie pana Tymona na facebookowej rowerowej grupie Velo Bydgoszcz.

„Znikające słupki są wykonane z solidnej, 6-milimetrowej, giętej blachy, pomalowanej w kolorze nawierzchni chodnika. Zamontowane zostały w taki sposób, że są ledwo widoczne dla zbliżającej się do nich „ofiary”. Nie wyobrażam sobie nadziać się na taką niespodziankę o zmierzchu, a jestem raczej spostrzegawczy i jeżdżę rowerem ostrożnie. Co się stanie ze starszym panem, panią czy przedszkolakiem zdobywającym dopiero sprawność cyklisty? Trzeba szybko coś z tym zrobić, bo efekty mogą być opłakane. Nie żebym był przeciwko słupkom - ale niech to nie będą perfidne zasadzki!”.

Działanie już się zaczęło. Bydgoska Masa Krytyczna interweniowała w tej sprawie w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej.

- Na razie nie mamy odpowiedzi, minęło za mało czasu - mówi Sebastian Nowak ze stowarzyszenia BMK. - Mam jednak nadzieję, że na reakcję nie trzeba będzie czekać zbyt długo. Jak dotąd - z tego, co wiem - nie doszło tam do żadnego incydentu, ale im szybciej sprawa zostanie załatwiona, tym lepiej.

My także interweniujemy w tym temacie. Poprosiliśmy w ratuszu, by jak najszybciej zabezpieczyć albo zmienić słupki w taki sposób, by były widoczne. Czekamy na odpowiedź z wydziału inwestycji miasta.

Pytanie, czy słupki trzeba będzie wymienić na nowe, czy wystarczy je odpowiednio oznaczyć?

- Rozumiem intencję postawienia tych konstrukcji - komentuje Nowak. - Ja także nie chcę, by do parku wjeżdżały samochody czy kłady. Rozumiem też, że wyglądają tak, by w zrewitalizowanym parku było estetycznie. Zazwyczaj jednak takie instalacje są biało-czerwone. W tym wypadku jednak myślę, że wystarczy zaopatrzyć je w odblaski. I problem powinien zniknąć.

Nowak zaznacza, że chodzi nie tylko o bezpieczeństwo rowerzystów. - Ale tak naprawdę wszystkich - mówi.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tu_bylec_parkowy
23 listopada, 14:40, M.A.W.:

A od kiedy alejki parkowe są trasą dla rowerzystów???? Mnie bardzie martwi fakt dojazdu ambulansu po osobę która np.zasłabła, lub jakże nielubianych czarnuszków ze Staży Miejskiej, po degenerata nawalonego denaturatem??

Oni jak nie muszą, to nie niszczą trawników.

policja czy karetka poradzi sobie - pojedzie po trawniku - i chyba nikt nie będzie miał pretensji...a pojechać może tylko w przypadku, gdy jakiś "rowerzysta" będzie zap#### po parku i potrąci babcie albo dziecko, albo osoby, które sobie spacerują i odpoczywają!

Park NIE JEST MIEJSCEM DO JAZDY ROWEREM, niestety..

Dla przypomnienia - NIE MA W PARKU DDR (drogi dla rowerów).

Art. 2. Ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi:

5) droga dla rowerów – drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego

9) chodnik – część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych

a co do słupków, to ustawiono je bo część drogi (brak oznaczenia) jest od dojazdu do posesji od Piotrowskiego - powinien być znak D-40 "Strefa zamieszkania" przy wjeździe od Markwarta.

Jeszcze zastanawiające są drewniane paliki na placu dla dzieci - z jednej strony może uczą sprawności, z drugie - jak dziecko przywali głową, to ktoś się zastanowi, czy są one faktycznie potrzebne....

Oświetlenie również powinno być poprawione - lampy oświecają więcej trawnika niż chodnika...

a BydgMasaKryt tylko krytykuje - czemu nie zaproponują rozwiązania drogi rowerowej, konsultowanej przede wszystkim z okolicznymi mieszkańcami? Bo wiedzą, że ludzi nie zgodziliby się na pędzące rowery przez Park Witosa..

B
Bicki

Tylko idiota mógł coś takiego wymyślić.

T
Tommy

Bruski ma nosa do bubli. Vide Stary Rynek. Oddać park deweloperom. Tak jak park przy Starym Kanale. Brawo el presidente.

M
M.A.W.

A od kiedy alejki parkowe są trasą dla rowerzystów???? Mnie bardzie martwi fakt dojazdu ambulansu po osobę która np.zasłabła, lub jakże nielubianych czarnuszków ze Staży Miejskiej, po degenerata nawalonego denaturatem??

Oni jak nie muszą, to nie niszczą trawników.

G
Gość

Na takie słupki może się nadziać dziecko, biegacz, matka z wózkiem , niedowidzący staruszek itd. No, ale jest nowocześnie ! Jak wszystko w Bydgoszczu (nowy Stary Rynek).

G
Gość

Tak na szybko, wziąć taśmę ostrzegawczą i owinąć.

Dodaj ogłoszenie