"Wesoła opowieść o miłości, łzach i złamanych sercach..." - to tytuł spektaklu Teatru Mimo z Warszawy, który zobaczyć będzie można w niedzielę, 6 lipca o godz. 16.00 w ruinach zamku krzyżackiego.
"Wesoła opowieść o miłości, łzach i złamanych sercach..." to historia przewrotnej miłości, dziwnego zauroczenia i nieoczekiwanej zamiany miejsc, do której dochodzi w pewnym państwie w niezbyt pewnych czasach.
"W naszym przedstawieniu wykraczamy nieco poza ramy commedia dell arte, rezygnując z klasycznych postaci, jednak tak jak w oryginale nasza historia opiera się na komizmie sytuacyjnym, konceptach groteskowych, burleskowych trikach oraz efektach parodystycznych" - piszą twórcy. Reżyserem, scenarzystą i choreografem spektaklu jest Bartłomiej Ostapczuk.
Pantomima w stylu komedii dell'arte
W połowie XVI wieku powstała we Włoszech komedia dell'arte, komedia ludowa, wywodząca się z tradycji antycznego mima, rzymskiej pantomimy i błazeńskich popisów średniowiecznych komediantów. W komedii ważną rolę odgrywała strona plastyczna, stanowiąc nieodłączną część tego zabawnego przedsięwzięcia.
Powtarzalność postaci scenicznych, w każdym scenariuszu, doprowadziła do utrwalenia się pewnych komicznych typów, o charakterystycznym wyglądzie i zachowaniu. Rozwijająca się równolegle, choć w opozycji, do elitarnego dramatu humanistycznego, komedia dell'arte opierała się w dużej mierze na zasadzie improwizacji. Aktorzy, biorąc sobie za kanwę szkicowy scenariusz, swobodnie improwizowali tworząc zabawne gagi i popisując się sztuczkami zręcznościowymi. Nowością było wprowadzenie na scenę kobiet.
Włoska komedia dell'arte przeniknęła do innych krajów Europy, zwłaszcza do Francji.
W Polsce wystawiano ją m.in. na dworach Władysława IV i Jana Sobieskiego.