Sprawa Wojciechowskiego jest bardzo zagadkowa

Adam Willma
Adam Willma
Grzegorz Galasinski
Rozmowa z doktorem Marcinem Kędzierskim, ekspertem Klubu Jagiellońskiego, o tym co może dziś Polska w Parlamencie Europejskim

 Donald Tuska ma duże szanse przewodniczyć Europejskiej Partii Ludowej. To raczej niespodziewane wiadomość.
Sytuacja jest dość nietypowa, bo zwyczajowo szefem frakcji w Parlamencie Europejskim byli posłowie do Parlamentu Europejskiego. Tymczasem w tym przypadku ma nim być polityk spoza Parlamentu. Ta sytuacja potwierdza też stan „rozsypki” w jakim znalazła się EPL po tych wyborach, skoro nie jest w stanie znaleźć przywódcy pośród prawie 200 swoich posłów.

Czy to oznacza jego ostateczne rozstanie Tuska z polską polityką?
Od wystąpienia Donalda Tuska w maju, a później po szumnie zapowiadanym odpaleniu nowego projektu politycznego (z którego nic nie wyszło), stało się jasne, że Tusk podjął decyzję nieangażowania się w polską politykę. Ryzyko porażki jest dziś zbyt duże. Dodatkowo porażka Koalicji w wyborach europejskich utwierdziła go w przekonaniu, że na tę łajbę lepiej nie wchodzić.

Wybór Tuska na szefa EPL wzmacniałby notowania Polski w Europie?
To bardziej skomplikowane, bo władza Unii nie rozkłada się w prosty sposób pomiędzy określone państwa, instytucji i frakcje. To jest sieć, w której istotną rolę mają kontakty nieformalne. Może więc okazać się, że pierwsze skrzypce w EPL odgrywać będzie się przewodniczący, a całkiem inny, polityk o lepszych kontaktach. Oczywiście pozycja Tuska jest istotna, bo jako szef Rady Europejskiej przez 5 lat zbudował sobie sieć rozlicznych kontaktów w różnych państwach, w różnych instytucjach i różnych frakcjach. Czy to jednak przełoży się na korzyści polityczne dla Polski? Raczej wątpliwe, bo poziom koordynacji między Tuskiem, a rządem w Warszawie był niewielki. Ale nawet gdyby szef EPL był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ta koordynacja również nie byłaby prosta i oczywista.

Póki co PiS nie może nawet być pewny posady dla Janusza Wojciechowskiego.
Sprawa Wojciechowskiego jest absolutnie kuriozalna. I to bynajmniej nie dlatego, że Janusz Wojciechowski nie posiada kompetencji do pełnienia tej funkcji. Takie opinie są zwykłą nieprawdą. Nawet osoby nieprzychylne PiS-owi wiedzą, że na tle innych polityków PiS, Wojciechowski jest jednym z bardziej kompetentnych polityków. Z jakiegoś powodu jednak Wojciechowski wypadł na przesłuchaniu bardzo słabo, unikając odpowiedzi merytorycznych. Dlaczego tak się stało, można tylko gdybać. Może dlatego, że zdecydował się rozmawiać po angielsku, a w tym języku trudniej mu było mówić o sprawach szczegółowych. Ale jako poseł dwóch kadencji, wiedział przecież doskonale, że mógł skorzystać z pomocy tłumaczy. Pojawiła się więc hipoteza, że Wojciechowski rozegrał to celowo, bo z jakiegoś powodu nie chciał zostać komisarzem. Niektórzy snują wręcz przypuszczenia, że Wojciechowski dostał instrukcje z Warszawy, żeby źle wypaść, bo Unia, która uwzięła się na Polskę, to dramaturgia potrzebna PiS-owi. Sprawa jest rzeczywiście zagadkowa.     

W zależności od tego, kogo się słucha, można odnieść wrażenie, że albo nie znaczymy w Brukseli nic, albo - że wręcz pociągamy za sznurki.
Zarówno Polska, jak i inne kraje naszego regionu w żaden sposób nie pociągają za sznurki. Ich sukcesem była eliminacja Timmermenasa, natomiast jeśli spojrzymy na obsadę stanowisk, dojdziemy do wniosku, że ostatnim gestem solidarności Zachodu ze Wschodem był wybór Donalda Tuska jesienią 2014 roku. Od tego czasu weszliśmy w fazę konfliktu, który wynika ze zmian gospodarczych, wpływających na ubożenie klasy średniej w Europie. Kraje takie jak Polska i Węgry, poprzez wejście w konflikt dotyczący praworządności, dały dobry pretekst, aby zrzucić odpowiedzialność na państwa naszego regionu. Polityka Macrona wyraźnie wypycha państwa z naszej części Europy do drugiego kręgu integracji. Konflikt między Polską a największymi krajami Unii zaistniałby jednak i bez PiS, choć wówczas zapewne nie byłoby tak łatwo posądzić Polski o jego wywołanie.

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3