Sto dobrych dni

Tadeusz Jacewicz

     Z bliska
     Od czasów Napoleona przyjęto cezurę stu dni jako wygodną miarę politycznej oceny czegoś czy kogoś. Właśnie minęło 100 dni od pierwszego maja, daty wejścia Polski do Unii Europejskiej. Pamiętamy, jak histeryczna była atmosfera w marcu i kwietniu, podgrzewana przez politycznych matołków. Niewiele rozumieli, ale bardzo głośno krzyczeli. Wielu Polaków, nawet entuzjastycznie do Unii nastawionych, bało się tej daty.
     Teraz można odetchnąć z ulgą. Po stu pierwszych dniach widać, że dobrze poszło. Mimo urzędowego bałaganu na początku roku i awantur przeciwników wejścia Polski do zjednoczonej Europy, daliśmy radę. Jak zwykle zresztą, kiedy gra jest trudna i o najwyższą stawkę. To jest miara wielkości Polski i Polaków. Czasami warto sobie o tym przypomnieć, żeby mieć odtrutkę na otaczającą nas nieudolność i nieodpowiedzialność.
     Pamiętajmy więc, że zmieniliśmy system polityczny u siebie (i przy okazji pomogliśmy zrobić to w świecie) bez jednego wystrzału. Później sprawnie wprowadziliśmy nowoczesny system podatków dochodowych, następnie bardzo skomplikowany podatek VAT. Dołączyliśmy do NATO, a polski GROM stał się jedną z najlepszych formacji sił specjalnych na świecie. Dalej zaś była Unia. Weszliśmy tam jak do siebie, zajęliśmy miejsce w pierwszej klasie, przy oknie. Jest wygodnie już teraz, a perspektywy widać wspaniałe.
     Ustanowiliśmy rekord Unii Europejskiej w tempie i sprawności dotarcia do kasy. W historii tej organizacji, jeszcze nikt tak szybko, jak my, nie uzyskał korzystnego dla siebie przepływu gotówki. W Unii wpłaca się pieniądze do wspólnego budżetu i otrzymuje się zeń środki na własne cele. Hiszpania na plus wyszła po czterech latach. Polska uczyniła to natychmiast. Za każde euro przekazane Brukseli, dostajemy dwa i pół z powrotem.
     Liczby ogólne są imponujące. Od pierwszego maja dostaliśmy z Unii 1,2 miliarda euro, o 750 milionów więcej, niż tam przekazaliśmy. W grudniu ta nadwyżka wyniesie 1,8 miliarda. Jak na razie, jesteśmy na czwartym miejscu listy państw, najbardziej korzystających z funduszy unijnych. Za rok będziemy już mieli srebrny medal. Wyprzedzi nas tylko Hiszpania, która niebywale rozwinęła umiejętności walki o swoje. My idziemy w ich ślady.
     Deszcz pieniędzy spadnie na nas po 2006 roku. Polska wyjdzie wtedy na czoło największych inkasentów brukselskich wpłat. Będzie to 7-8 miliardów euro rocznie netto, czyli ponad to, co tam zapłacimy. Bingo!
     Świetnie zadziałał system przygotowywania wniosków na dopłaty bezpośrednie dla rolników. Zanosi się na to, że podobnie będzie z systemem rent strukturalnych dla właścicieli przekazujących swoje gospodarstwa. Dwa będą tego główne skutki: likwidacja enklaw beznadziejnej nędzy na wsi i zwiększenie naszych szans na światowych rynkach rolno-spożywczych. Ani się spostrzeżemy, jak będziemy mocarstwem żywnościowym. Minister rolnictwa Wojciech Olejniczak zasłużył na duże brawa. Zrobił świetną robotę.
     Punktem ujemnym jest podwyżka cen niektórych rodzajów żywności (głównie mięsa i mleka) wywołana nagłym popytem na polskie towary. To jest bolesne dla wielu rodzin, ale przejściowe zjawisko. Ceny zaczęły już zresztą spadać i choć być może nie będą tak niskie jak były, powinniśmy ustabilizować je na rozsądnym poziomie.
     Przy okazji jeszcze jeden pozytywny akcent tej polskiej "studniówki". Ekipa Marka Belki rządzi spokojnie, bez szamotaniny, zdobywa coraz większe poparcie i sympatię Polaków. Po latach przegrzania politycznego kolejnych gabinetów, co za ulga. Mam nadzieję, że prof. Belka wytrwa do lata przyszłego roku, a po wyborach nie zniknie ze sceny. Byłoby szkoda. Mamy nareszcie na czele Rady Ministrów spokojnego, mądrego człowieka z dużym doświadczeniem międzynarodowym. Takich u nas policzyć można na palcach jednej ręki - a bardzo ich potrzeba.
     

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie