
Strach w Toruniu. Kto zaczepia i dotyka dzieci na Bydgoskim Przedmieściu?
17-letnia Klaudia, która w sobotnie popołudnie wyszła na spacer z 9-miesięcznym braciszkiem, przeżyła chwile grozy. Nieznany mężczyzna próbował wyrwać z jej objęć chłopca i zabrać ze sobą. Zachowywał się przy tym dziwnie, zadawał wiele pytań. Odszedł dopiero wtedy, gdy przerażona dziewczyna wezwała na pomoc kuzynów.
SZCZEGÓŁY NA KOLEJNYCH STRONACH >>>>
tekst: Justyna Wojciechowska-Narloch
Ważne: Nie będzie mostu tymczasowego przez Wisłę!
Polecamy: Rekrdowe promocje w toruńskich supermarketach! LISTA PRODUKTÓW CENY

Strach w Toruniu. Kto zaczepia i dotyka dzieci na Bydgoskim Przedmieściu?
Wszystko to działo się pomiędzy godz. 15 a 16 w parku na Bydgoskim Przedmieściu w sobotę, 23 maja. Klaudia zabrała brata na spacer, co zresztą robiła dotąd bardzo często. Dołączyła do niej koleżanka i razem spacerowały wśród majowej zieleni. Kiedy dziewczyny wraz z chłopcem usiadły na jednej z parkowych ławek, zaczepił je dziwnie wyglądający mężczyzna. To starszy człowiek w ciemnych spodniach i szaro-czarnej kurtce, przygarbiony, poruszający się z pewnym trudem.
Polecamy: Rekrdowe promocje w toruńskich supermarketach! LISTA PRODUKTÓW + CENY
Dziewczyny nie spodziewały się ataku. Tymczasem ów człowiek bardzo ożywił się na widok małego chłopca i dosłownie próbował wyrwać go z rąk siostrze. Kiedy to się nie udało, a ta zareagowała bardzo stanowczo, mężczyzna usiadł na ławce obok nich. Próbował łapać za kolana Klaudię i jej koleżankę. Nie zraziło go nawet to, że roztropne dziewczyny, nim odeszły, zrobiły mu zdjęcia. Klaudia zadzwoniła po swoich kuzynów, którzy mieszkają w sąsiedztwie. Dopiero ich pojawienie się w parku spłoszyło mężczyznę.

Strach w Toruniu. Kto zaczepia i dotyka dzieci na Bydgoskim Przedmieściu?
- Córka nie powiedziała nam o tym zdarzeniu od razu, tak była wystraszona i zszokowana. Dopiero wieczorem wyznała, co się stało – opowiadają Sylwia i Krystian, rodzice Klaudii. - Byliśmy autentycznie przerażeni. Nie wiadomo, co mogłoby się stać, gdyby córka nie wykazała się rozsądkiem. W rozmowie z nami podkreślała, że ten człowiek nie chciał się odczepić i wypytywał, jak często przychodzi do parku. Był nachalny, próbował dotykać ją i koleżankę oraz naszego 9-miesięcznego synka.
Ważne: Nie będzie mostu tymczasowego przez Wisłę!
Pani Sylwia postanowiła napisać o tym niepokojącym zdarzeniu na swoim Facebook'u. I choć wpis ukazał się późnym wieczorem w sobotę, to natychmiast posypały się komentarze. Odezwali się inni mieszkańcy Bydgoskiego Przedmieścia z informacjami, że ten sam mężczyzna pojawia się na różnych osiedlach w tej części miasta, często w sąsiedztwie placów zabaw czy piaskownic. Bywa, że zaczepia dzieci i bacznie się im przygląda.
Polecamy: Rekrdowe promocje w toruńskich supermarketach! LISTA PRODUKTÓW + CENY

Strach w Toruniu. Kto zaczepia i dotyka dzieci na Bydgoskim Przedmieściu?
- Ten podejrzany gość zaczepił moją córkę, kiedy wyszła z psem. Siedział na ławce na skraju parku i zaczął ją zagadywać. Potem ją złapał i mówił „teraz jesteś moja”. Wyrwała się i nic jej nie zrobił, ale się mocno wystraszyła – napisała jedna z internautek.
Pojawiło się też wiele komentarzy o agresywnej i wulgarnej treści. Niektórzy użytkownicy internetu nawoływali do „zrobienia porządku z dziadem” lub „upolowania typa”. Odezwali się też ludzie, którzy wzięli w obronę starszego mężczyznę.
Polecamy: Rekrdowe promocje w toruńskich supermarketach! LISTA PRODUKTÓW + CENY
- Znam tego pana od 25 lat. Jest moim sąsiadem, jest bardzo przyjazny i nieszkodliwy. Owszem bardzo lubi dzieci przez co staje się obiektem podejrzeń. Nie znam tej konkretnej sytuacji, ale zapewniam, że jeżeli ktoś miałby złe intencje, to ten jegomość byłby ostatni na liście – napisał pan Adam.