
Tragedia na UTP w Bydgoszczy. Wyrok coraz bliżej
Wśród oskarżonych jest, prócz Ewy Ż., prof. Antoni B., były rektor UTP, były prorektor ds. dydaktycznych i studenckich Janusz P. oraz szef ochrony firmy wynajętej do zapewnienia bezpieczeństwa. Zarzuty dotyczą m.in. złamania ustawy o imprezach masowych, sprzedaży alkoholu bez zezwolenia.

Tragedia na UTP w Bydgoszczy. Wyrok coraz bliżej
- Tydzień po tej tragedii zebrał się senat uczelni - na rozprawie w sierpniu mówiła świadek w procesie, emerytowana nauczycielka akademicka.
Zeznała przed sądem, że w październiku 2015 roku, kiedy zebrał się uczelniany senat, wyraziła swoje oburzenie. Jednym z punktów dyskutowanych podczas zebrania, miał dotyczyć szkód wyrządzonych na uczelnianym kampusie podczas imprezy UTP Start Party.- Byłam oburzona. Mówi się o grzejnikach, a to wszystko wtedy było już nieważne.

Tragedia na UTP w Bydgoszczy. Wyrok coraz bliżej
Zapytałam wprost rektora B., czy czuje się winny tej śmierci. Powiedział, że nie - zeznawała świadek.
Głos obrony i oskarżenia
Byłego rektora i prorektora oskarżano o niedopełnienie obowiązków. Pierwszy miał zaniedbać przygotowanie procedur ochrony uczelni, a drugi miał udzielić jedynie ustnej zgody na zorganizowanie imprezy bez porozumienia się z rektorem UTP.

Tragedia na UTP w Bydgoszczy. Wyrok coraz bliżej
Zabawę, która we wcześniejszych latach odbywała się w głównym hallu uczelni, w 2015 roku zorganizowano na dwóch innych przestrzeniach połączonych wąskim łącznikiem.
Wezwana wczoraj przed sąd była członkini rady samorządu była ostatnim świadkiem w procesie. Na kolejnej rozprawie, która odbędzie się w listopadzie, strony wygłoszą swoje mowy końcowe.