Skoczkowie jednak mieli możliwość zdobycia nagród finansowych za zajęte miejsca w poszczególnych konkursach turnieju. Łącznie Paweł Wąsek zarobił 13,1 tys. franków szwajcarskich, co w przeliczeniu wynosi około 58 tys. złotych. Najwyższą kwotę uzyskał za piąte miejsce w Innsbrucku – było to 5,2 tys. franków szwajcarskich.
Adam Małysz ocenił, że Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł są na dobrej drodze do osiągania wartościowych wyników. - U Pawła fajne jest to, że on jeszcze bardziej potrafi zmobilizować się w zawodach. Jemu potrzeba dużo startów, aby w tej czołówce się oswoić - przyznał.
Paweł Wąsek - tak mieszka i żyje na co dzień
Paweł Wąsek na skocznie trafił już w wieku 6 lat. Ten sport odziedziczył w rodzinie, skakali także jego dziadek Władysław Pytel i wujek Mirosław Pytel. Aktualnie reprezentuje klub z Wisły.
Jego najlepszym wynikiem indywidualnym długo pozostało 6. miejsce w Niżnym Tagile w 2020 roku. dwa lata później zadebiutował na Igrzyskach Olimpijskich, zajmując w Pekinie 21. miejsce indywidualnie i 6. w drużynie męskiej. Podczas tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni zajął 5. miejsce w Insbrucku.
Na co dzień młody skoczek mieszka w Ustronie, gdzie wiedzie żywot kawalera. Interesuje się sportami motorowymi, bywa na Grand Prix Formuły 1 w Budapeszcie, najlepiej odpoczywa nad wodą i uwielbia mocne wrażenia, na koncie ma m.in. skok ze spadachronem. Zresztą zobaczcie sami w powyżej galerii.
