Która szkoła albo przedszkole chciały, te się do kampanii włączyły. W naszym województwie chciało 50.
Zainteresowani uczniowie, sami albo z pomocą rodziców lub rodzeństwa, szyją laleczki. Przynoszą je do szkoły, która organizuje licytację.
- Cena wywoławcza laleczki to 10 złotych - mówiła wczoraj Katarzyna Jarzembowska, koordynatorka akcji w Zespole Szkoł nr 10 przy ul. Karłowicza w Bydgoszczy. - Pieniądze, które zbierzemy podczs aukcji, wpłacimy na specjalne konto UNICEF-u.
Na wczorajszej wieczornej licytacji w szkole przy Karłowicza (honorowy patronat nad akcją w tej placówce objęła pani kurator) zjawili się nie tylko uczniowie, nauczyciele, ale też rodzice i dziadkowie uczących się tutaj dzieci oraz urzędnicy z ratusza i urzędu wojewódzkiego. To głównie ci ostatni byli zainteresowani zakupem lalki.
Niektóre szkoły już podliczyły pieniądze z kampanii. - Zlicytowaliśmy 32 lalki. Zebraliśmy za nie w sumie 450 złotych - informuje Wiesława Gerke, dyrektorka Zespołu Szkół nr 7 przy ul. Tuwima w Chojnicach.
Są i takie placówki, które aukcje dopiero mają w planach. - Do tej pory zebraliśmy 14 laleczek, ale ich grono pewnie się powiększy, bo przedszkolaki mogą je przynosić do tego piątku włącznie - usłyszeliśmy w Prywatnym Przedszkolu "Pod muchomorkiem" przy ul. Szosa Chełmińska w Toruniu.
Placówki muszą wpłacić pieniądze z licytacji do końca lutego.
Na facebooku trwają wybory na najładniejszą laleczkę. Internauci mogą oddawać głosy na swoje wybranki. Szkoła, do której chodzi autor lalki z największą liczbą kliknięć, w nagrodę ugości Majkę Jeżowską.
Czytaj e-wydanie »