VANCOUVER 2010: Powtórki z Turynu nie było - Tomasz Sikora dopiero 11. w biegu na 15 kilometrów

(maz)
Trzy pudła w dwóch pierwszych wizytach na strzelnicy przekreśliły szanse Tomasza Sikory. Z Vancouver wróci bez olimpijskiego medalu.

To była ostatnia szansa. Bieg masowy na 15 km - ulubiona konkurencja Polaka. To na tym dystansie, cztery lata temu w Turynie, Sikora wywalczył srebrny medal. Sprawił nam wtedy ogromną niespodziankę.
Na to liczyliśmy też dziś.. Zwłaszcza, że w poprzednich startach biegowo spisywał się bardzo dobrze (jak choćby w biegu na 20 km). Zawodziło jednak strzelanie.

To była jego ostatnia szansa

WSZYSTKO O ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH

znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/vancouver

Sikora chciał dać z siebie wszystko. Przed startem, na swoim blogu pisał: - Miałem dwa dni przerwy na zregenerowanie sił przed "masówką", która jest moją ostatnią szansą na tych igrzyskach.
Nie wykorzystał jej, bo znów zawiodła celność na strzelnicy.

Polak już przy pierwszej wizycie na strzelnicy zaliczy dwa pudła i znalazł się na końcu stawki. Na trasie ambitnie gonił rywali rywali ale to, co nadrobił biegiem, znów zmarnował na strzelnicy: przy drugiej wizycie zaliczył kolejne pudło i był 29. Szanse na miejsce na podium odjechały wraz z rywalami.

Świetny finisz, ale za późno

Dopiero trzecie strzelanie Polaka było perfekcyjne. Sikora trafił pięć razy i rzucił się w pościg. Na punkcie pomiarowym (10,8 km) był już o siedem pozycji wyżej.

A na prowadzeniu, niespodziewanie, był Słowak Pavol Hurajt, który jako jeden z czterech zawodników (poza nim jeszcze Jay, Ferry i Ustiugow) nie zaliczył miał na koncie ani jednego pudła.

Ostatnie strzelanie Hurajt, Ustiugow oraz Christoph Sumann wykonali perfekcyjnie. Bezbłędny był również Sikora, który na ostatnim odcinku biegu dawał z siebie wszsytko. Na odrobienie strat do najlepszych, było już jednak zdecydowanie za późno. Na mecie Polak był 11., ze stratą 37 sekund do zwycięzcy.

Niespodzianki na mecie

Złoto padło łupem Jewgienija Ustiugowa, który wywalczył pierwsze złoto dla Rosjan w biathlonie. Wicemistrzem olipijskim został Francuz Martin Fourcade, a brąz niespodziewanie zdobył Pavol Hurajt.
Ogroną niespodzianką była dopiero 27. pozycja Ole Einara Bojoerndalena. Utytułowany Norweg aż siedem razy spudłował wczoraj na strzelnicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie