Andrzej Owczarz, dyr. Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Toruniu przyznaje, że to niemało, ale w minionym roku (gdy obowiązywały stare, prostsze zasady) po podstawowym terminie wpłynęło aż 807 wniosków. Dlaczego tak się stało? - Niektórzy rolnicy po prostu o nich zapomnieli - dodaje dyr. Owczarz.
Nie taki diabeł straszny, jak go malują
W tym roku rolnicy przyznają, że było trudniej. - Ale nie aż tak, jak mi się początkowo wydawało - dodaje Jan Sulecki, którego gospodarstwo liczy około 20-stu hektarów. - Ze spełnieniem wymogów dotyczących zazielenienia nie miałem problemów. Na moich polach wyrośnie m.in. lucerna i gorczyca. Właściciele większych gospodarstw mogli mieć większy kłopot z zazielenieniem.
Przyznaje, że skorzystał z pomocy doradcy: - Korzystam z niej od lat (wcześniej ze względu na płatności rolno-środowiskowe) i jestem zadowolony. W tym roku, po zmianach, też wolał nie przygotowywać wniosku samodzielnie. Podobnie zdecydowało wielu kujawsko-pomorskich rolników. - To co nowe, zawsze budzi obawy - ocenia dyr. Owczarz.
Zdecydowana większość dostanie dopłaty w całości
W ramach tegorocznej kampanii do biur powiatowych ARiMR w województwie kujawsko-pomorskim wpłynęło łącznie 64468 wniosków o przyznanie płatności w ramach wsparcia bezpośredniego (szczegóły w infografice).
Zdaniem pracowników toruńskiego oddziału ARiMR najczęściej spotykane problemy związane z wypełnieniem wniosku oraz popełniane błędy to:
- identyfikacja i rozróżnianie obszarów proekologicznych EFA;
- wypełnianie oświadczenia o działkach rolnych i sposób ich deklaracji do różnych płatności/obszarów (tzn. JPO, PRS, grupa upraw);
- wypełnianie oświadczenia o działkach ewidencyjnych, w tym informacji o powierzchni kwalifikujących się hektarów, powierzchni gruntów ornych i powierzchni gruntów niezgłoszonych do płatności;
- wrysowanie na załącznikach graficznych granic działek rolnych i obszarów proekologicznych EFA;
- prawidłowe deklarowanie zwierząt do płatności związanych do produkcji.
O problemach lepiej powiadomić agencję
- Złożyłem wniosek na czas, ale obawiam się, że życie może zweryfikować to, co zostało tam wpisane - mówi rolnik z pow. świeckiego. - Przecież niektóre uprawy zniszczyła susza. Co mamy zrobić?
Dyr. Owczarz radzi, by o uprawach zniszczonych np. przez np. deszcz nawalny lub suszę jak najszybciej powiadomić biuro powiatowe ARiMR: - Straty z powodu suszy szacują specjalne komisje, więc warto w tej sprawie zgłosić się do urzędu gminy.