W Inowrocławiu nadal ujemny przyrost naturalny

Jan Szczutkowski
Wprawdzie ostatnio rodzi się w Inowrocławiu więcej dzieci, ale za wcześnie mówić o trwałym trendzie
Wprawdzie ostatnio rodzi się w Inowrocławiu więcej dzieci, ale za wcześnie mówić o trwałym trendzie Jan Szczutkowski
W pierwszym półroczu tego roku w Inowrocławiu odnotowano więcej zgonów niż urodzeń.

Sytuacja demograficzna Inowrocławia nie poprawia się. Niewykluczone jednak, że bieżący rok przyniesie poprawę w zakresie urodzeń. To może być skutek wprowadzenia w życie flagowego programu rządowego 500+. Za wcześnie jednak, aby definitywnie mówić o odwróceniu niekorzystnego trendu. Zdaniem socjologów, zapaść demograficzna długo będzie nam doskwierać. Program 500+ nie wystarczy, aby z niej wyjść, aczkolwiek jego realizacja jest krokiem w dobrym kierunku.

Jak informuje Jarosław Hejenkowski, rzecznik prasowy urzędu miasta, w pierwszym półroczu 2017 r. w wydziale spraw obywatelskich, zarejestrowano 310 urodzeń. Stanowi to wzrost o 28 w porównaniu z podobnym okresem roku ubiegłego. Niestety, zgonów było więcej niż urodzeń - 409. Gwoli przypomnienia należy wspomnieć, że w ciągu ostatnich 20 lat tylko dwa razy, a mianowicie w 1998 r. i 2009 r., odnotowano dodatni przyrost naturalny.

Na pogorszenie wskaźnika demograficznego w Inowrocławiu, poza ujemnym przyrostem naturalnym, wpłynęła niewątpliwie także emigracja i migracja. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej, co nastąpiło w 2004 r. sporo mieszkańców, w poszukiwaniu lepszych warunków życia, wyjechało za granicę. Młode inowrocławianki rodzą tam też dzieci. I to niemało.

- Od stycznia do czerwca w naszym urzędzie sporządziliśmy 100 zagranicznych aktów urodzenia, tak zwanych umiejscowień, o 27 więcej w stosunku do zeszłego roku
- zapewnia Jacek Nijak, kierownik USC. Dla porównania w całym 2016 r. umiejscowień odnotowano 134.

Zapewne urodzeń było znacznie więcej, ale nie wiadomo, ile maluchów w związkach mieszkańców Inowrocławia przyszło na świat w innych krajach. - Nie ma bowiem obowiązku rejestracji w Polsce dzieci urodzonych za granicą. Zagraniczny akt urodzenia jest konieczny tylko w przypadku starań o polski paszport, dowód osobisty czy numer PESEL - tłumaczy Jacek Nijak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie