W kujawskich lasach dziki i jelenie nie opuszczają rejonu karmowisk. Pomóżmy zwierzętom przetrwać zimę

(JB)
Fot. ZP
Niezwykle śnieżna i mroźna zima sprawiły, że dzikie zwierzęta w lasach i na polach mają trudności z dotarciem do pożywienia. Wiele zwierząt pada z głodu i wyziębienia, a opady śniegu i mrozy mają potrwać do końca lutego. Pomóżmy im!

Kilka dni temu marszałek województwa wspólnie z kilkoma instytucjami i organizacjami wystapił z apelem o dopomożenie głodującej zwierzynie. Zwraca się do mieszkańców terenów wiejskich i miłośników przyrody o działania ułatwiające zdobywanie pożywienia zwłaszcza zającom, bażantom, kuropatwom, dzikim królikom, sarnom. Małe szanse na przetrwanie bez pomocy człowieka mają także małe, urodzone wcześnie dziki. Wysiłki myśliwych i leśników nie wystarczą. Potrzebna jest pomoc na szeroką skalę.

Pomóc zwierzętom można np. tam, gdzie jest to możliwe, przez odśnieżanie choćby fragmentów (wystarczy 10 x 10 m) wrzosowisk, rzepaków i ozimin oraz przez wykładanie w pobliżu bytowania zwierzyny i ptactwa karmy soczystej zabezpieczonej przed zmarznięciem i suchej (marchew, jabłka, kapusta, ziemniaki, buraczki, poślady i odpady zbożowe, wiązki siana, koniczyny czy lucerny). Zające chętnie zjadają wywiezione na pola gałęzie drzew owocowych, także wierzb i innych. Ptaki w miastach można dokarmiać np. nasionami dyni, słonecznika, orzechami itp. Autorzy apelu zwracają się też, aby w tym trudnym okresie wesprzeć myśliwych i leśników w ich walce z kłusownictwem, gdyż w takim czasie wiele zwierząt ginie nie tylko z głodu, ale również w sidłach i wnykach.

Przykład dobrej, wspólnej akcji spotkać można w lasach Balczewa i Rejny oraz na polach sąsiednich wsi. Strażnik łowiecki, Janusz Makowski powiedział nam, że w lesie dziki i jelenie nie opuszczają rejonu karmowisk. Leśnicy przetarli drogi, którymi z myśliwymi dowozi on tony karmy - jednego dnia ziemniaki, buraczki i marchew dla zwierzyny grubej, innego - zboża i poślad dla bażantów i kuropatw, dziesiątkowanych przez lisy i skrzydlate drapieżniki.

Zwierzyna chętnie korzysta z soli w kostkach z mikroelementami, której wyłożył już prawie ćwierć tony. Martwią go widoczne już ubytki wśród urodzonych w styczniu małych dziczków oraz los saren na polach. Leżą wymarznięte i osłabione, nie mogąc przekopać się do pożywienia przez grube warstwy zlodowaciałego śniegu.

Sporo karmy wcześniej zgromadzili i nadal dowożą myśliwi, ale z uznaniem Janusz Makowski mówi też o bezinteresownej pomocy rolników, takich, jak np. Piotr Kubski czy Marian Brzeziński, którzy dla zwierzyny przekazują przebrane ziemniaki, oraz o innych sprzymierzeńcach, pomagającym transportem, kiszonką lub owsem.
Z pomocą zwierzynie polnej przychodzą wspólnie z rolnikami, myśliwi w rejonie Jaksic, Tuczna, Pławina. Podobne sygnały płyną z innych stron. Tej zimy liczy się każda uratowana sztuka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie