MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W Lipnie na zbiórce u „Leśnych Duszków”, bo harcerska przygoda zaczyna się w zuchowej gromadzie

Małgorzata Chojnicka
Małgorzata Chojnicka
Zbiórka "Leśnych Duszków".
Zbiórka "Leśnych Duszków". Małgorzata Chojnicka
Kiedy w Lipnie udało się reaktywować harcerstwo, zaczęły powstawać też gromady zuchowe. Przygotowują one do harcerskiej służby. Istnieją nie tylko w samym mieście, ale również w sąsiednich miejscowościach. Opiekuje się nimi Jakub Klaban, który ma instruktorski stopień przewodnika.

Przygoda z harcerstwem rozpoczyna się zazwyczaj w gromadzie zuchowej, która daje przedsmak prawdziwej służby. Tu dzieci z najmłodszych klas szkoły podstawowej uczą się współdziałania w grupie i samodzielności. Jak mówi prawo zuchowe, każdy zuch jest dobry i pomaga rodzicom. W dobie smartfonów jest to jeden ze skuteczniejszych sposobów, by dzieci ze sobą rozmawiały w sposób konwencjonalny, a nie przy pomocy komunikatorów!

- Zuchy mają w sobie najwięcej zapału i bardzo mocno angażują się we wszystko, co robią – mówi Jakub Klaban. – Na zbiórkach świetnie się ze sobą dogadują i zawiązują przyjaźnie. Na zbiórkach nie korzystają z telefonów komórkowych. To czas na bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem w realnym świecie.

Z wizytą u „Leśnych Duszków”
Zbiórki odbywają się przeważnie raz w tygodniu i trwają dwie godziny lekcyjne. Podczas jednej z nich odwiedziliśmy „Leśne Duszki” w Lipnie. Zuchy bardzo chętnie opowiadały, dlaczego zostały zuchami.

- Harcerką jestem od czterech lat – opowiada Zuzanna Smolińska, uczennica klasy I w Liceum Ogólnokształcącym im. R. Traugutta w Lipnie. – Namówili mnie znajomi i bardzo mi się spodobało. Byłam na dwóch wyjazdach zagranicznych. Teraz jestem przyboczną gromady „Leśne Duszki” i bardzo dobrze czuję się w tej roli. Najbardziej się cieszę, gdy widzę, jak te małe zuchy stają się bardziej samodzielne. Różnicę w ich zachowaniu daje się już zauważyć po kilku zbiórkach.

Nie jest łatwo „ogarnąć” taką kilkunastoosobową gromadkę, bo dzieci do pewnego wieku naprawdę się nie męczą. Wystarczy im zaledwie chwilka na regenerację i mogą szaleć dalej. Wie to każdy, kto jeździł na obozy jako opiekun.

- Zuchem zostałam w połowie pierwszej klasy – mówi Emilia Ciechanowska z klasy III b ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Lipnie. – Moja koleżanka Maja już była w gromadzie zuchowej i bardzo chciała, żebym do niej dołączyła. Pomogła mi nawet przekonać moją mamę, która jest teraz bardzo zadowolona, że jestem zuchem. Lubię nasze zabawy, a najbardziej „Dentystę” i „Woda - ląd”. Gdy będę starsza, zostanę harcerką.

- Moja starsza siostra Zuzia już od dawna jest harcerką – dodaje jej koleżanka z klasy Maja Smolińska. – Wiedziałam, że harcerstwo jest super i gdy tylko powstała u nas gromada zuchowa, mama mnie do niej zapisała. Bardzo lubię chodzić na zbiórki. Co roku pomagamy podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w naszym mieście. To najprawdziwsza przygoda!

Zabawa jest dobra na wszystko!

Tu trzeba wyjaśnić, na czym polegają te typowo ruchowe zabawy. Otóż w „Dentyście” wszyscy uczestnicy siedzą blisko siebie w kręgu i mocno się trzymają. Zadaniem uczestnika poza kręgiem, czyli „dentysty”, jest „wyrwanie” jednego z tych trzymających się. Jeśli mu się to uda, zamieniają się rolami. Z kolei „Woda-ląd” to nic innego jak zwinne przeskakiwanie na komendę przez wstęgę, która oddziela „wodę” od „lądu”. Są to bardzo proste zabawy, ale sprawiają ogromną frajdę.
- W gromadzie zuchowej jestem od prawie trzech lat – zdradza Zosia Kilińska z klasy III a ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Lipnie. –Tu mam wielu przyjaciół i fajnie razem spędzamy czas. Staram się być dobrym zuchem, a każdy zuch pomaga w domu. Ja odkurzam i bawię się lalkami z moją młodszą siostrzyczką. Ona ma dopiero cztery latka.
- Mój brat jest harcerzem, a ja zostałem zuchem – mówi Julian Borończyk z klasy III a ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Lipnie. – Bardzo lubię chodzić na zbiórki, bo tu wszystko jest fajne. Koledzy, zabawy, wyjazdy. W domu pomagam mamie w sprzątaniu i staram się nie bałaganić.

Podtrzymują rodzinną tradycję
Zuchami zostają przeważnie dzieci, których rodzice sami nosili harcerski mundurek. Oni poznali już smak harcerskiego życia i chcą, by ich pociechy też miały co wspominać po latach.

- Na zbiórkę zuchową zaprowadziła mnie mama – wspomina Szymon Kowalski z klasy III a ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Lipnie. – Moja siostra Olga jest już harcerką. Mam tu super kolegów. Na zbiórkach nie tylko się bawimy. Poznajemy prawo zuchowe. Prawdziwy zuch pomaga rodzicom. Ja w domu ścieram kurze, wystawiam umyte naczynia ze zmywarki, odkurzam.

W gromadzie są kuzynki Maja i Julia Sikora, które chodzą do klasy II a w lipnowskiej „Piątce”. Najpierw zuchenką została Julka, a potem namówiła swoją kuzynkę. Jednej i drugiej najbardziej podobają się wycieczki i wspólne nocowanie.

- Do zuchów zapisała mnie mama, która sama była harcerką – opowiada Magdalena Celmer z klasy I b ze Szkoły Podstawowej w Wielgiem. – Bardzo lubię wszystkie zabawy, a najbardziej „Kucyka”. Już dwa razy byłam na wspólnym nocowaniu. Raz w Wielgiem, a drugi raz w Lipnie. Tu szaleliśmy aż do trzeciej w nocy. Było fantastycznie!

- Zuchem jestem od roku – mówi Gabriela Sobierajska z klasy IV ze Szkoły Podstawowej w Dyblinie. – Jest super, bo spotykamy się z zuchami z innych miejscowości i fajnie spędzamy czas. Gramy w gry, bawimy się, uczymy się jak być dobrym zuchem. Na pewno zostanę harcerką.

Pozostali uczestnicy zbiórki zgodnie potwierdzili, że bycie zuchem jest super, nawet Olek Parucki ze Szkoły Podstawowej w Krojczynie, dla którego była to dopiero trzecia zbiórka.

Zuchom pozostaje życzyć, by ten zapał trwał w nich jak najdłużej!

od 7 lat
Wideo

Polacy badają kosmos

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska