W lipnowskiej „trójce” szkolna normalność na miarę pandemii

Małgorzata Chojnicka
Małgorzata Chojnicka
w wyremontowanej stołówce w Szkole Podstawowej nr 3 w Lipnie
w wyremontowanej stołówce w Szkole Podstawowej nr 3 w Lipnie Małgorzata Chojnicka
Szkoła Podstawowa nr 3 w Lipnie jest już przygotowana do rozpoczęcia rekrutacji. W tym roku szkolnym uczy się w niej 559 uczniów w 25 oddziałach. W ubiegłym roku szkolna stołówka przeszła kompleksową modernizację. To dodatkowy atut.

Szkoła Podstawowa nr 3 w Lipnie jest już przygotowana do rozpoczęcia rekrutacji. W tym roku szkolnym uczy się w niej 559 uczniów w 25 oddziałach. W ubiegłym roku szkolna stołówka przeszła kompleksową modernizację. To dodatkowy atut.
W dalszym ciągu w szkołach uczą się jedynie uczniowie klas I-III, ale to i tak tylko namiastka normalności. Ograniczony jest bowiem kontakt między poszczególnymi oddziałami – o różnych godzinach wychodzą na przerwę i jedzą obiad w szkolnej stołówce. Wszystko odbywa się z zachowaniem reżimu sanitarnego. Z kolei ósmoklasiści przychodzą na indywidualne konsultacje. Jeszcze rok temu taka sytuacja była nie do pomyślenia.
- Dzieci były bardzo zadowolone, kiedy wróciły do szkoły – mówi Jacek Góźdź, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Lipnie. – W tej chwili mamy uczniów z dziewięciu oddziałów, ale i tak nie słychać w budynku tego gwaru, do którego byliśmy przyzwyczajeni. Szkoła nie tylko uczy, ale wyrabia również pewne nawyki. Tego nie da się zrobić zdalnie. Dla każdego dyrektora jest to bardzo trudny czas. Zmagamy się przede wszystkim z problemami kadrowymi, bo nauczyciele też chorują. Sam przeszedłem zakażenie koronawirusem. W dodatku nie wszyscy uczniowie podchodzą poważnie do swoich obowiązków.
Od 1 marca br. rozpocznie się nabór do szkół podstawowych. Rodzice zwracają uwagę nie tylko na poziom nauczania, ale także no to, jak długo jest czynna świetlica i czy w szkole funkcjonuje stołówka z prawdziwego zdarzenia. Często też wybierają miejscowość, w której sami pracują.
W ubiegłym roku szkolna stołówka w „trójce” przeszła kompleksowy remont i została doposażona. Było to możliwe dzięki dofinansowaniu w ramach rządowego programu „Posiłek w szkole”. Szkoła przygotowała projekt, a organ prowadzący, czyli samorząd miejski, otrzymał wsparcie w wysokości 61 752 zł. To 80 proc. kosztów całego zadania. Kuchnia i jadalnia zyskały nowy wygląd. Położone nowe kafelki ścienne i płytki podłogowe. Zakupiono nowe meble, piekarnik konwekcyjny i całą zastawę.
– W naszej kuchni są przygotowywane prawdziwie domowe obiady, począwszy od kraszonych zacierek, a skończywszy na tradycyjnym schabowym czy fasolce po bretońsku – kontynuuje Jacek Góźdź. - Jest zupa, drugie danie z ręcznie robioną surówką i kompot bądź woda. Przerwy są tak dostosowane, by uczniowie mogli zjeść bez pośpiechu. Codziennie wydajemy około 200 obiadów pełnopłatnych i w ramach dożywania. Koszt jednego to 6,50 zł.
Dobrze by się stało, gdyby na konwencjonalne lekcje mogli wrócić ósmoklasiści. Szkoła chce na początku marca przeprowadzić dla nich próbny egzamin. Byłaby to okazja do zdiagnozowania braków i ich nadrobienia, dopóki jest jeszcze trochę czasu.

Kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie