Waldemar Pawlak odniósł się do zarzutu korupcji postawionego przez "Sieci"

Jakub Oworuszko AIP
fot. Michał Dyjuk
Udostępnij:
Według prokuratury były wicepremier mógł przyjąć łapówkę za przychylność wobec Rosji przy negocjowaniu kontraktu gazowego z 2010 roku" - czytamy w tygodniku "Sieci Prawdy". Waldemar Pawlak miał brać "udział w jeszcze jednej zagrażającej polskiemu bezpieczeństwu grze". "Zgodę na podpisanie tak niekorzystnej umowy wyraził w 2006 roku Minister Skarbu Wojciech Jasiński z PiS" - przekonuje były szef PSL. Waldemar Pawlak odniósł się do zarzutów tygodnika na Facebooku.

Według prokuratury były wicepremier mógł przyjąć łapówkę za przychylność wobec Rosji przy negocjowaniu kontraktu gazowego z 2010 roku" - czytamy w tygodniku "Sieci Prawdy". Waldemar Pawlak miał brać "udział w jeszcze jednej zagrażającej polskiemu bezpieczeństwu grze". "Zgodę na podpisanie tak niekorzystnej umowy wyraził w 2006 roku Minister Skarbu Wojciech Jasiński z PiS" - przekonuje były szef PSL.

"Podpisana 29 października 2010 r. umowa gazowa nie jest dla Polski korzystna, nie ma co do tego wątpliwości. Rzeczywiście projekt nie został wydłużony, choć znacznie zwiększono ilość kupowanego gazu. Rząd oraz PGNiG odpuściły też Gazpromowi gigantyczny dług i zrezygnowały z wielomilionowych zysków za tranzyt gazu na Zachód – pisaliśmy o tym w sierpniu" - czytamy w "Sieci".

To warto przeczytać - KLIKNIJ!

Dziennikarze przekonują, że "mogło być jeszcze gorzej, gdyby Waldemar Pawlak przeforsował wszystkie swoje „warianty i scenariusze”."

"W dużej mierze uniemożliwił mu to prezydent Lech Kaczyński, który wraz z powołanym w swej kancelarii zespołem alarmował przed pogłębieniem gazowego uzależnienia od Rosji. Były wicepremier chciał przedłużenia kontraktu jamalskiego aż do 2037 r. Trudno w to uwierzyć, ale dbał o interes rosyjski w tej kwestii lepiej niż sami Rosjanie. „Odnosząc się do propozycji W. Pawlaka na temat przedłużenia kontraktu do 2037 r., zarówno A. Sheykin i S. Szmatko wyrazili wątpliwości co do potrzeby konstrukcji takich zapisów” – to szokujący cytat z oficjalnego „Sprawozdania ze spotkania w rosyjskim Ministerstwie Energetyki w dniu 07.10.2009”. W dalszej części czytamy, że Pawlak przekonał Rosjan swoją "jednoznaczną postawą"." - czytamy.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz pytany w radiu RMF o sprawę byłego premiera zapewnił, że jest pewien "staranności wykonywania działań premiera Pawlaka i jego uczciwości".

Waldemar Pawlak odniósł się do zarzutów tygodnika na Facebooku. "W 2006 r strona rosyjska grożąc zatrzymaniem dostaw przez spółkę RosUkrEnergo dostaw gazu (ok 3,5 mld m3) wymusiła na stronie polskiej podwyżkę cen dostarczanego do Polski Gazu o 10%. Zgodę na podpisanie tak niekorzystnej umowy wyraził w 2006 roku Minister Skarbu Wojciech Jasiński (PiS). W nagrodę dziś jest Prezesem PKN Orlen. Rząd PiS nie podjął nawet najmniejszej próby zaryzykowania czy zawalczenia w negocjacjach o zapewnienie korzystnych dla Polski rozwiązań.

Jak pisze minister Jasiński do prezesa PGNiG „…ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu Umowy. Nie mniej mając na uwadze bezpieczeństwo energetyczne kraju (…) wyrażam zgodę na zawarcie Umowy ”. Istnieją dokumenty wskazujące, że rząd PiS i Prezydent RP w 2006 rok miał szczegółowe wyliczenia ogromnych kosztów takiej kapitulacyjnej polityki Ministra Skarbu" - przekonuje Pawlak (pisownia oryginalna - red.).

"W styczniu 2010 roku spółka RosUkrEnergo przestała dostarczać gaz do Polski (pojawił się deficyt 3,5 mld m3). PGNiG jak i Ministerstwo Gospodarki podjęło skuteczne wysiłki aby utrzymać niezbędne dostawy gazu do Polski. Równocześnie prowadziliśmy negocjacje aby zastąpić niepewnego pośrednika stabilnymi dostawami gazu. Pomimo bardzo wielu trudności negocjacje doprowadziły do satysfakcjonującego dla Polski podpisania porozumień w końcu października 2010 roku.

Dostawy gazu ziemnego były cały czas na wystarczającym poziomie pomimo braku umowy. Pod koniec 2012 roku Ministrowi Skarbu Mikołajowi Budzanowskiemu i PGNiG po twardych negocjacjach i wystąpieniu do arbitrażu udało się obniżyć ceny kontraktowe dostaw gazu o 15%. W czasie negocjacji stosuje się różne techniki, zgłasza propozycje, blefuje, oferuje dodatkowe czy pozorne korzyści natomiast faktyczne i zasadnicze znaczenie ma rezultat końcowy" - relacjonuje były premier.

Pawlak wylicza, że negocjacje doprowadziły do:

"1. Zagwarantowania dostaw gazu do Polski w ilości nie przekraczającej potrzeb 11 mld m3 (możliwość nie wykorzystania do 20%). 2. Zagwarantowano jednoznacznie obowiązek respektowania zmieniających się regulacji Unii Europejskiej i prawa Rzeczypospolitej Polskiej odnoszących się do rynku gazu (porozumienie zawarto przed wejściem Polski do Unii Europejskiej). 3. Operatorem przesyłowym na gazociągu został Gaz System 100% spółka skarbu państwa polskiego, gwarantująca dostęp stron trzecich do gazociągu. 4. Nie zmieniono terminu umowa wygasa w 2022 roku 5. Ustalono na zasadach europejskich wysokość taryf przesyłowych. W czasie rządów PiS Urząd Regulacji Energetyki ustalał taryfy przesyłowe na bardzo wysokim poziomie odbiegające rażąco od stawek rynkowych pomimo zapisanych w porozumieniu stałych taryf przesyłowych (naliczane jednostronnie nie respektowane przez stronę rosyjską). 6. Wprowadzono możliwość tzw. rewersu wirtualnego a więc zakup gazu w krajach Europy zachodniej i pobranie gazu z gazociągu Jamał (przepustowość gazociągu jest trzy razy większa niż polskie potrzeby). 7. Inne postanowienia umowy mają deklaratywny charakter np strony będą sprzyjać itp.".

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Materiał oryginalny: Waldemar Pawlak odniósł się do zarzutu korupcji postawionego przez "Sieci" - Strefa Biznesu

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
ll
W dniu 07.11.2017 o 21:50, Kazik napisał:

W normalnym kraju już dawno ten muł bagienny staną by przed trybunałem stanu

 

To niech go super-hiper "władza" przed nim stawia :D Do wyborów w 2016 obecna "władza" miała dowodów na kopy, miało starczyć na oskarżenie 3/4 posłów PO i przynajmniej połowy posłów PSL :) A teraz się okazuje, że niejaki patryś jaki nie wie nawet przeciw komu została powołana komisja ds. reprywatyzacji :)

K
Kazik

W normalnym kraju już dawno ten muł bagienny staną by przed trybunałem stanu

C
CAUVIN

CZY BURY WÓWCZAS BYŁ  VICE MINISTREM SKARBU

Dodaj ogłoszenie