https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wystawa Doroty Jajko-Sankowskiej

Informacja nadesłana; Organizatorzy
Kajak, olej na płótnie, 2007
Kajak, olej na płótnie, 2007 fot. Galeria
3 lipca w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego nastąpi otwarcie wystawy Doroty Jajko-Sankowskiej pt. Peregrynacje.

Warto zapamiętać

Warto zapamiętać

3 lipca o godz. 18.00, Galeria Autorska Jana Kaji i Jacka Solińskiego, ul. Pomorskiej 48.

Otwarcie wystawy Doroty Jajko-Sankowskiej pt. "Peregrynacje".

Dorota Jajko-Sankowska ur. w 1968 roku w Brzozowie. Studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Dyplom w 1993 roku w zakresie Grafiki - sitodruku w pracowni prof. Bogdana Przybylińskiego, aneks malarski w pracowni prof. Wojciecha Sadleya. W latach 1994 - 2004 zatrudniona jako nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Warmińsko - Mazurskim w Olsztynie, prowadziła zajęcia w Pracowni Rysunku i Malarstwa. Obecnie zatrudniona na stanowisku adiunkta na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego w Rzeszowie.W latach 1996-99 pełniłam funkcję Prezesa Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Olsztynie. Autorka 16 wystaw indywidualnych. Brała udział w wystawach zbiorowych.

Ewa Urbańska pisze o malarstwie Doroty Jajko-Sankowskiej:

- To trudne malarstwo o dużym rozmachu i intensywności, realizowane w dużych formatach przyciąga i intryguje. Sięga granicy pierwotnego znaku, śladu narzędzia, posądzenia o "dziecinne niechlujstwo". Sytuuje się na nieokreślonej Ziemi Niczyjej, strefie pośredniej między rysunkiem, grafiką i czystym malarstwem.

Niepokoi ostrym, pozbawionym smaczków warsztatu stylem, ale i ogromnym, wewnętrznym napięciem. (...) Malarstwo Doroty Jajko-Sankowskiej, trudne w swej prostocie, złudnej łatwości "bazgrania" po płótnie i papierze jest odzwierciedleniem świata wewnętrznego zbudowanego z emocji, dramatu, intensywności odczuwania życia. Jest wyrazem temperamentu, w którym gwałtowność, może nawet chęć krzyku zostaje ujęta w karby kompozycji, przekształcona w obraz o porażającej prostocie. (...) To wielka sztuka tak ograniczać warsztat malarski by widza drażniła i szokowała oszczędność środków. Zmuszała go do zadawania pytań, o istotę malarstwa, o jego sprowadzenie do tego czym było na początku - pierwszą kreska, pierwszą plamą.

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska