W sobotę około godziny 20 do sklepu w gminie Radoszyce w powiecie koneckim przyszedł 37-latek, który sam zajmuje się handlem. - Spotkał tu 42-latka z sąsiedniej gminy, którego zna i z którym jest w sporze. Doszło do starcia, a to przeniosło się przed sklep. Z relacji 37-latka wynika, że 42-latek przycisnął go do metalowej barierki, a potem odgryzł mu kawałek nosa wraz z chrząstką - opowiada Grzegorz Dudek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Rannego zabrało pogotowie. Mężczyzna mający, jak informują policjanci, 2,6 promila alkoholu w organizmie, trafił na oddział laryngologiczny Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
- Rzeczywiście trafił do nas pacjent z odgryzionym koniuszkiem nosa. Był to kawałek około 2x1,5 centymetra. Trzeba było zrobić rekonstrukcję i przeszczepić kawałek skóry. Teraz pacjent ma opatrunek. Czy się powiodło, dowiemy się za około tydzień - opowiada doktor Tadeusz Mierzwa, ordynator Oddziału Laryngologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
Policjanci z pokrzywdzonym mogli porozmawiać dopiero we wtorek. Wtedy też przyjęli oficjalne zawiadomienie o przestępstwie. Znają już personalia podejrzewanego i kilkunastu świadków, którzy mogą pomóc w ustaleniu przebiegu zajścia.
- Czekamy na dokładną opinię lekarzy. Niewykluczone, że będziemy tu mieć do czynienia ze spowodowaniem istotnego zeszpecenia ciała, za co kodeks przewiduje do 10 lat więzienia - mówi Grzegorz Dudek.
źródło: Echodnia.eu