Znów sprzeciw dla inwestycji w gminie Wąpielsk

Karolina Rokitnicka
UG
Mieszkańcy gminy Wąpielsk sprzeciwiają się budowie zakładu produkcji polepszacza.

Inwestorem ma być Wojciech Kwiatkowski – były starosta golubsko-dobrzyński. Zakład planowany jest na gruntach na terenie obszaru Natura 2000, należących do Rafała i Marty Malinowskich – byłego sekretarza powiatu. Nie są to pierwsze wspólne interesy, które budzą społeczny sprzeciw. W Golubiu-Dobrzyniu Wojciech Kwiatkowski rozpoczął procedurę uzyskania dokumentacji niezbędnej do budowy szeregowca na osiedlu domów jednorodzinnych. Także na gruntach Malinowskich. To także wzbudziło protesty sąsiadów. Sporo emocji wywołał także plan budowy spalarni odpadów w Sitnie, na działce Kwiatkowskiego. Wówczas inwestorem miała być firma Geminus. Jednak wycofała ona swoje wnioski o wydanie decyzji środowiskowych z Urzędu Gminy w Zbójnie. Właściciel gruntu oznajmił: „Temat spalarni śmieci w Sitnie nie jest mi znany. Jestem właścicielem nieruchomości w Sitnie, ale rekreacyjnej i nie dopuszczam myśli budowania spalarni i żadnej innej inwestycji, która mogłaby być uciążliwa i stanowić zagrożenie dla wyjątkowych walorów rekreacyjnych”.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

W 2016 roku firma Geminus wystąpiła o decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach dla kolejnej inwestycji. Tym razem zakładu produkcji polepszacza w Lamkowiźnie.

- Na pisemny wniosek inwestora przeprowadzono postępowanie administracyjne. W oparciu o opinię mecenasa i brak zastrzeżeń z sanepidu została podjęta decyzja o nie przeprowadzaniu oceny oddziaływania na środowisko. Następnie inwestor wystąpił do Urzędu Gminy w Wąpielsku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, ale nie otrzymał pozytywnej decyzji w tej sprawie i wycofał swój wniosek. – wyjaśnia wójt Dariusz Górski.

Po roku jednak sprawa powraca. Tym razem identyczną inwestycję planuje Wojciech Kwiatkowski. Mieszkańcy są jednak przeciwni. Zwracają uwagę m.in., że zakład ma produkować 104 tys. ton polepszacza, wykorzystywać szkodliwe substancje, czyli niszczyć środowisko i być uciążliwy dla mieszkańców i zabójczy dla agroturystyki. Na konsultacje zorganizowane przez Urząd Gminy odpowiedziało ok. 600 osób. Są przeciwni inwestycji. W gminie zorganizowano spotkanie w sprawie budowy zakładu. Uczestniczyli w nim mieszkańcy, radni, sołtysi, inwestor oraz przedstawiciele Urzędu Gminy. - Obawiamy się przez znajomości i powiązania, ta sprawa nie zostanie rozpatrzona merytorycznie, a nasze argumenty nie będą brane pod uwagę – mówi mieszkanka gminy.

Do księdza pedofila chłopcy mówili „Słoniu”

Na stronie internetowej Urzędu Gminy pojawiły się (i już zniknęły) oświadczenia wójta Dariusza Górskiego i sekretarz urzędu Agnieszki Matyjasik. Oboje zapewniają, że nie są powiązani z inwestorem. Jednak Dariusz Górski kandydował z Kwiatkowskim z tego samego komitetu – Czas Dobrych Gospodarzy, a Agnieszka Matyjasik była przez wiele lat podwładną Kwiatkowskiego. - Owszem znam Wojciecha Kwiatkowskiego, w poprzednich wyborach reprezentowaliśmy ten sam komitet, ale później nasze drogi się rozeszły. Dla mnie najważniejsze jest dobro gminy i jej mieszkańców. Wspólnie z przewodniczącym rady gminy ustaliliśmy zwołanie nadzwyczajnej sesji w tej sprawie w celu wypracowania przez radę gminy stanowiska dotyczącego budowy polepszacza glebowego na Lamkowiźnie. Stanowisko rady gminy jest negatywne dla tej inwestycji. Jest wiele niewiadomych dotyczących działalności zakładu, wykorzystywanych i składowanych tam produktów. Mają wśród nich być popioły, ale niewiadomego pochodzenia. Zakład ma powstać na zielonych terenach. To „płuca gminy”. Zależy nam, by je zachować. We wtorek zakończyły się konsultacje społeczne. W ciągu 7 dni, zgodnie z przepisami umożliwimy stronom wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. by była ona negatywna. Pracownicy wspólnie z mecenasem zbierają materiały, by przygotować decyzję dla inwestora. Bardzo ważne przy podejmowaniu ostatecznych decyzji będą uwagi i zastrzeżenia mieszkańców, z opinią których bardzo się liczę. Niezwłocznie po zakończeniu postępowania zostanie wydana decyzja – zapewnia wójt.

W stanowisku radnych przyjętym na nadzwyczajnej sesji czytamy m.in. „Rada Gminy Wąpielsk przyjmuje stanowisko i wyraża stanowczy protest przeciw planowanej inwestycji budowy w Gminie Wąpielsk zakładu produkcji polepszacza glebowego przez prywatnego inwestora, Planowane przedsięwzięcie jest przedsięwzięciem, które w opinii Rady Gminy Wąpielsk, będzie znacząco ujemnie wpływać i oddziaływać na środowisko naturalne, niszcząc jego naturalne walory przyrodnicze i ekosystemy, w tym na tereny objęte Obszarem Chronionego Krajobrazu, Naturą 2000 i rezerwatem rzeki Drwęcy. Ponadto usytuowanie planowanego zakładu w obszarze chronionego krajobrazu zniszczy wiele gatunków roślin i zwierząt, w tym gatunków chronionych. Budowa i działalność tej inwestycji zniszczy nasze drogi, wodę i powietrze.”

Błędnik na zaparcia, aligator dopochwowy... Zobaczcie, jak p...

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 26.01.2018 o 17:21, Zocha napisał:

Chyba idioci wybrali wójta w Wąpielsku

nic dodać nic ująć

Z
Zocha

Chyba idioci wybrali wójta w Wąpielsku

g
gość

..."Temat spalarni śmieci w Sitnie nie jest mi znany . Jestem właścicielem nieruchomości w Sitnie , ale rekreacyjnej i nie dopuszczam myśli budowania spalarni i żadnej inwestycji , która mogłaby być uciążliwa i stanowić zagrożenie dla wyjątkowych walorów rekreacyjnych "... czy Pan W. Kwiatkowski mówi prawdę ??? :)  :D

G
Gość

Ot kolesie chcieli przeforsować inwestycję i zrobić społeczeństwo w bambuko? Brawo mieszkańcy za sprzeciw, bo wójt i sekretarz mówią, że nic ich nie łączy z p.Kwiatkowskim czy Malinowskim? A kto się z nimi systematycznie spotyka i baluje w Golubiu-Dobrzyniu, okolicach i Toruniu? Te bzdury to możecie opowiadać i myślicie, że ludzie to głupcy i uwierzą w te czcze gadki? Sami nie wiedzą gdzie mają wpaść? Jak nie są przy korycie i nie mogą nakazać innym załatwienie, to szukają wsparcia u kolesiów, co na te stanowiska ich powsadzali? Szok! I całe to ich porozumienie, co je na zamku zawiązali to lipa, gdy mówią, że chcą zrobić coś dla ludzi? Owszem tak ale dla siebie, to też ludzie!