Zwłoki w piwnicy. - To nie morderstwo - twierdzą mieszkańcy Bartodziejów

(my)
fot. sxc.hu
Ciało 50-letniego bydgoszczanina znaleziono w środę w piwnicy domu przy ulicy Połczyńskiej. - To nie morderstwo. On za dużo pił - twierdzą mieszkańcy bloków na Bartodzieja.

www.pomorska.pl/bydgoszcz

Więcej informacji z Bydgoszczy na stronie www.pomorska.pl/bydgoszcz

Sprawą zajmują się policjanci ze śródmiejskiego komisariatu.

- W środę około godziny 19 poinformowano ich, że w piwnicy bloku przy ulicy Połczyńskiej leży człowiek, który nie daje oznak życia - informuje komisarz Maciej Daszkiewicz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Okazało się, że mieszkał w pobliżu. - To znany na osiedlu kloszard. Pił na umór, znajdywano go leżącego w różnych miejscach, kompletnie pijanego. Prawdopodobnie organizm nie wytrzymał - mówi jeden z mieszkańców.

Prowadzący dochodzenie wstępnie wykluczyli morderstwo. Czekają na wyniki sekcji zwłok mężczyzny.

Tymczasem mundurowym nie udało się jeszcze ustalić personaliów bezdomnego, którego ciało znaleziono w opuszczonym magazynie przy ulicy Pomorskiej. - Z pierwszego sprawozdania, które nam przekazała policja wynika, że nie doszło do morderstwa - tłumaczy Dariusz Bebyn, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cygan

Odpier***cie się od tego faceta, niech spoczywa spokoju. Nie trzeba go nazywać kloszardem, ani gentlemanem ulic Bydgoszczy. Niech spoczywa w spokoju. Rodzina i znajomi cierpią, a reszta wypier***ać... i nie komentować!!!

s
swiniopas
faktycznie, powstaje ciekawy problem semantyczny skoro razi ucho rodziny eleganckie slowo Clochard,
kojarzace sie przeciez z piosenka francuska, pieczonymi kasztanami i dzwiekiem paryskiej harmonii. Moze wiec uzyc rosyjskiego slowa Bradiaga, ktory jak spiewal Niemen, sud'bu proklinaja, wlokl sie gdzies tam po bezkresnym Sybirze? Mysle jednak, ze lepiej bedzie nazwac faceta po angielsku: Gentleman of the Street. Dzentelmen Ulicy, osobnik nadajacy Bydgoszczy swoisty smaczek.
m
majka

Dlaczego Gazeta Pomorska nie pisze co dalej w tej sprawie??? Znaleźli już sprawców? To nie jest chyba błachy temat skoro zabito człowieka???

~majka~

Ten człowiek nie mieszkał w pobliżu, tylko w tym bloku. A swoją drogą skąd mieszkańcy osiedla wiedzieli kogo znalazła Policja??? Przecież reporter nie chodził z jego zdjęciem, imienia i nazwiska też nikt nie podawał. A może ten kto udzielał takich oburzających informacji wie kto go tak urządził???

1302

Faktycznie byly osoby trzecie (tak to sie chyba mowi).Potworni mordercy,bestie dzieki ktorym nie moge pojac jaki to niby" czlowiek "jest zdolny do bycia takim oprawca.Mam tylko nadzieje ,ze policja zadziala i znajdzie tych podlych bezmozgowcow i modle sie codziennie ,zeby dostali za swoje czyny odpowiednio ukarani .Droga policjo trzymam za was kciuki.

B
BAF9AA

Czlowieku,znales Adama??? wiedziales ,ze jest dobrym czlowiekiem,ale nie znasz jego rodziny.Jak walczyla o niego,o kazdy dzien w trzezwosci,Jak go wspierala ,gdy podejmowal leczenie i nie dawala za wygrana gdy mu nie wychodzilo. Wspierala go nadal,wierzyla do konca .Zawsze wracal do domu i tym razem mialo byc tak samo.Niestety stalo sie inaczej.Znalazl sie ktos ,komu ten dobry ,poczciwy,spokojny Adam tsk przeszkadzal,ze musial sie go pozbyc w tak potworny sposob!!!!!!!!!!!!!!!!!!!RODZINA ADAMA

~gość~

Znałem Adama, zapamiętam Go jako człowieka dobrodusznego, uczynnego i pracowitego, potrafił: malować, tapetować, układać glazurę, majsterkować i robić wiele innych czynności godnych wspaniałego fachowca, potrafił doskonale zajmować się dziećmi, miał dobry kontakt z młodzieżą, przyrządzał wspaniałe potrawy a w szczególności zaimponował mi swoimi pysznymi zapiekankami. Był człowiekiem renesansu, nie pasował do dzisiejszych drapieżnych czasów. Nie mógł znaleźć swojego miejsca w tym bezwzględnym, pozbawionym wartości moralnych świecie. To jest charakterystyczne ludzi niepospolitych, powiedziałbym nawet wybitnych. Pozbawiony pomocy najbliższego otoczenia, miotał się sam ze swoimi słabościami.
Adam, spoczywaj w pokoju, będzie mi Ciebie brakować !

m
mb

Jedno słowo - kloszard- a zraniło tak wiele osób
Adam , spoczywaj w pokoju

m
mb

Jedno słowo KLOSZARD zraniło tak wiele osób

b
benia

Redaktor,ktury napisał ten artykół chyba nigdy niewidział,jak wyglada kloszard.ten człowiek był czysty zadbany,nie żebrał na ulicy i nie chodził po smietnikach.Był chory,ale walczył z ta chorobą.Miał dom i wspaniałą rodzine która go wspierała.Moim zdaniem,do tej smierci przyczyniły się osoby trzecie,

A
A0A2E3

To byl mój wujek i rosnie we mnie zlosc, kiedy czytam ze jakis tam sasiad mówi o nim "kloszard". Czlowieku, znales go? Napewno z widzenia, i z tego wyciagasz wnisoki. On byl chory, ciezko chory. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze on sie wstydzil tej choroby - plakal, ale jednoczesnie pil bo organizm byl uzalezniony od tego pieprzonego alkoholu i potrzebowal jego zeby funkcjonowac. Ale o czym tu mówic, jezeli TY jestes w stanie czlowieka którego nie znasz nazwac "kloszardem".
Ja wujka mam w pamieci, ale tez z tych lepszych dni. Kochany czlowiek, lubiany przez wszytkie dzieci w rodzinie i kregu znajomych. Mial podejscie do dzieci, jakie ma malo mezczyzn. Kiedys spedzalem tam kazde wakacje, bo uwielbialem byc u nich. Kiedy my bylismy smarkaczami, zanim zdarzylismy wstac z lózka, to wujek juz dawno byl w sklepie, zeby przyniesc swieze pieczywo, zeby dzieci mialy pyszne sniadanko. Spelnial nam kazde zachcianki. Kiedy wracal z delegacji, zza granicy, zasypywal nas prezentami, byl taki kochany. Zartowal z nami, wyglupial sie.
Nawet teraz, tzn. w ostatnich latach, kiedy jestem juz dorosly i mam swoja rodzine, wujek juz jako chory czlowiek, zawsze sie staral zachowac tak jak kazdy by chcial. Pilnowal sie, staral sie byc silnym i nie pil, z tym ze nawet nie mógl nikomu z nas spojrzec w oczy, bo sie tak cholernie wstydzil, tej ciezkiej choroby. Ale kiedy rok temu zmienialem mieszkanie, od razu sie zmobilizowal i pomagal w remoncie, chociaz napewno jemu nie bylo latwo. Przeciez jego wszystko bolalo, kiedy nie pil.
Dlatego nie zgadzam sie z tym, ze ktos kto jego nie znal, bierze sobie prawo, nazywania mojego wujka "kloszardem". Ludzie, zastanówcie sie troche, zanim cos powiecie. Nie mozna czlowieka tak okreslac, nie wiedzac jakim byl. A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze to nie jest tak jak pisze prasa. Wujek nie zmarl na skutek zatrucia czy czegos w tym stylu. Ktos go napadl i zatlukl, rozumiecie? Mial ciezkie zycie, ale zaden czlowiek nie mail prawa, zabierania mu tego zycia.

Spoczywaj w pokoju.

MISIU

i
iwona

Ten człowiek był alkoholikiem, ale miał rodzinę, dom i walczył z chorobą. Cierpiał on i cierpiała rodzina, ale nigdy go nie zostawiła. A osoba, która podała Panu te opinię na pewno go nie znała i nie widziała jak wyglądał kiedy go znaleziono.

4F3C25

Naduzywanie alkoholu uznawane jest za chorobe,ale to nie jest powod zeby komus odbierac zycie .Pil ale byl wspanialym czlowiekiem.......niech spoczywa w pokoju. Lukasz

B
B43B17

wlasnie p.redaktorze,,ten mezczyzna pil alkohol jak wielu innych ludzi;ale jesli sie kogos nie zna nalezy opinie troche przemyslec,bo sie mowi chetnie o kims nawet go nie znajac

~majka~

radzę czerpać wiadomości z bardziej wiarygodnych źródeł Panie redaktorze.

Dodaj ogłoszenie