Ekspresowe tempo szczepienia w USA. "Dziennie szczepi się 2,6 mln osób"
30-latek z Brodnicy ukradł kobiecie i jej córce rower. Tłumaczył, że nie miał czym przewieźć do domu zakupów
W sobotę 27 marca kobieta z córką przyjechały rowerami na zakupy do "Biedronki" przy ul. Łokietka w Brodnicy, a gdy po zrobieniu zakupów chciały odjechać, okazało się, że nie ma jednego z rowerów. Fakt ten zgłosiły policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Brodnicy. Funkcjonariusze po obejrzeniu nagrania z monitoringu rozpoznali znanego im 30-latka. Natychmiast udali się do jego domu, a on nawet nie ukrywał zaskoczenia wizytą policjantów. Tłumaczył, że ukradł rower, bo nie miał czym przewieźć zakupów do domu.
Policjanci zatrzymali 30-latka i przetransportowali do brodnickiej komendy, gdzie trafił do policyjnego aresztu. 28 marca brodniczanin usłyszał zarzut przestępstwa kradzieży, za co odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Odzyskany rower, który złodziej schował do swojego garażu został natomiast przekazany właścicielce.
- Miejsca wstydu w Brodnicy. Rudery, ruiny i pustostany, które psują wizerunek Brodnicy
- Zalegające śmieci. Mieszkańcy boją się pożaru gumy. Zobaczcie zdjęcia
- Partnerka zgłosiła zaginięcie 38-latka. On przed policją uciekał przez okno
- 28 worków pełnych śmieci zebrali harcerze z 28. Drużyny Harcerskiej "Leśne Duchy"
