40 lat temu Bronek Malinowski zdobył złoto olimpijskie. Mieszkańcy Grudziądza wspominają: - "Nasz Bronek" [wideo]

Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
31 lipca 1980 roku Bronek Malinowski z GKS Olimpia Grudziądz zdobył złoty olimpijski medal w Moskwie. Pobiegł na 3000 metrów z przeszkodami w czasie: 8:09.7 Print Screen /Wideo M. Jędrak, Ł. Piekarski
31 lipca 1980 roku Bronisław Malinowski zdobył złoty medal w biegu na 3000 metrów z przeszkodami podczas Igrzysk Olimpijskich w Rosji. - Gdy Bronek wygrywał miałem łzy w oczach. Płakałem... To spełnienie każdego sportowca - wspomina Robert Malinowski, brat Bronka i wieloletni prezydent Grudziądza.

Robert Malinowski - sięga pamięcią wstecz - był wtedy w Grudziądzu. Trenował na stadionie GKS Olimpia. - Skończyłem około godziny 19 i poszedłem do kolegi, który mieszkał najbliżej.

Wszyscy sobie zdawaliśmy sprawę z tego, że ta Olimpiada jest ostatnią w karierze Bronka i jeśli tu nie zdobędzie złota, to każde inne miejsce nie będzie już spełnieniem jego marzeń - dodaje Robert Malinowski.

Jednocześnie wspomina, że rok przed Igrzyskami w Moskwie był trudny dla jego brata. - Miał kontuzję. Inni trenowali, a on nie mógł. Był nerwowy, co dawało się zwłaszcza najbliższym we znaki... - kontynuuje Robert Malinowski. - Ale gdy pobiegł i był pierwszy... płakałem. Styl w jakim to zrobił, te emocje... Coś pięknego. On wierzył w taktykę, którą obrał wspólnie z trenerem. Grudziądz przywitał Bronka fantastycznie.

Zapisane na pokolenia i dla pokoleń

Wspomnienia o tym wyjątkowym czasie w historii grudziądzkiego sportu oraz sportowcu, który dostarczył tylu emocji, zebrali Marcin Jędrak, obecny dyrektor Międzynarodowych Biegów im. Bronisława Malinowskiego oraz Łukasz Piekarski. Dotarli do ludzi związanych z sukcesem Bronka, ale także do obecnych sympatyków mistrza. Ich wspomnienia, refleksje zostały zarejestrowane na filmie. - Chcieliśmy upamiętnić jedynego złotego olimpijczyka z Grudziądza, który przez całą swoją karierę był związany z jednym klubem: GKS Olimpia - podkreśla Marcin Jędrak. - Wiemy, że wielu starszych mieszkańców o nim pamięta, ale chcieliśmy tego sportowca przybliżyć młodszemu pokoleniu.

Marcin Jędrak dodaje, że pomysł realizacji wideo z okazji 40-lecia zdobycia złota olimpijskiego przez Bronka Malinowskiego powstał w ubiegłym roku podczas rozmów przed organizacją zeszłorocznej edycji biegów jego imienia. - Wspólnie z zarządem GKS Olimpia podjęliśmy się tego zadania - zaznacza Marcin, także biegacz. - Pomogło nam wiele osób, za co dziękujemy.

Trener: "On miał stoper w głowie"

Wśród wspominających złoto Bronka, nie mogło zabraknąć jego trenera Ryszarda Szczepańskiego. Był wówczas na stadionie w Moskwie wśród polskich kibiców. - Ciężko pracowaliśmy na ten medal - przyznaje. - Wszystko dokładnie omówiliśmy przed startem. On miał stoper w głowie. Wierzyłem w niego.

Po zwycięskim biegu, Bronek do swojego trenera powiedział: - "Szefie wykonaliśmy to, co mieliśmy do zrobienia". Ryszard Szczepański dodaje: - Bronek był bardzo szczęśliwy. Wyściskaliśmy się. Gdy wróciliśmy do Grudziądza było fantastyczne powitanie. Mieliśmy mnóstwo spotkań w szkołach z młodzieżą.

Bronek pracował w "Wodociągach". Jak tu powitano mistrza olimpijskiego? Wspomina Tadeusz Balcer, ówczesny zastępca dyrektora "Wodociągów": - Witaliśmy go skromnie w świetlicy zakładowej, która mieściła się w budynku obecnego Urzędu Stanu Cywilnego w sali gdzie dziś udziela się ślubów. Każdy podchodził, gratulował. Bronek "puścił" w obieg medal. Każdy mógł go zobaczyć, dotknąć.

"Medal Bronka, jest symbolem jego podejścia do życia"

Jedną z osób w Grudziądzu, która pielęgnuje pamięć o Bronku, jego sukcesach i jednocześnie zaszczepia w mieszkańcach Grudziądza pasję do biegania jest Izabela Piwowarska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Wypoczynku, pomysłodawczyni półmaratonu Grudziądz - Rulewo śladami Bronka.

- Medal Bronka jest jego symbolem podejścia do życia, dążenia do obranego celu, a w konsekwencji do zwycięstwa. Może być naszym drogowskazem - Izabela Piwowarska.

Swoimi wspomnieniami w filmie podzielili się też: Zbigniew Schubring, trener GKS Olimpia oraz kolega Bronka, sprinter z 70-lat Marek Matczyński, a obecnie w zarządzie GKS Olimpia i prezydent Grudziądza, Maciej Glamowski.

Niestety... Bronek Malinowski długo nie cieszył się medalem. Zginął tragicznie w wypadku samochodowym na moście pod koniec września 1981 roku.

Przypomnijmy: Bronek Malinowski zdobywał w biegach na 3000 m. z przeszkodami na Igrzyskach Olimpijskich:

  • czwarte miejsce w Monachium w 1972 roku
  • srebrny medal w Montrealu w 1976 roku
  • złoty medal w Moskwie w 1980 roku

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fan Bronka

Szanowna Pani redaktor Pasis, znowu braki warsztatowe dają znać o sobie. Niestety już w pierwszym zdaniu. Bronek Malinowski zdobył złoto olimpijskie nie w Rosji, ale w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR=CCCP),

co podnosi wartość tego zwycięstwa (vide Kozakiewicz). Może jest Pani zbyt młoda żeby to pamiętać, ale ten szczegół, tę różnicę wypada znać i rozumieć.

Inna rzecz to fakt, że część mieszkańców Grudziądza, którzy pamiętają tamten czas oraz czasy późniejsze jest zdania, iż "wieloletni prezydent Grudziądza Robert Malinowski" został prawdopodobnie tymże prezydentem tylko dzięki sukcesom swojego brata, śp. Bronka. Jako szerzej nieznany, najpierw nauczyciel w-f, potem dyrektor jednej z podstawówek, żadnymi własnymi sukcesami chyba się nie wsławił? Co było później to już i Pani, i większość grudziądzan doskonale wie

i odczuwa do dziś...

Dodaj ogłoszenie