Pracuję za granicą, jak dostać 500 zł na dziecko? - pytają rodzice. Niestety, muszą uzbroić się w cierpliwość, jeśli w Polsce chcą dostać świadczenie 500 plus. Ustalenia między krajami trwają długo.

500 plus a praca za granicą

Jeśli przynajmniej jedno z rodziców dziecka, na które ma być wypłacone 500+, pracuje za granicą (okresowo lub stale), uprawnienia do otrzymania świadczenia wychowawczego ustala urząd marszałkowski.

W naszym przypadku jest to Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Toruniu. Tam urzędy gmin, gdzie składa się wnioski, przekazują dokumenty.

Przeczytaj także: Na odpowiedź w sprawie 500 Plus czekają już 10 miesięcy

Jak dostać 500 plus gdy się pracuje za granicą?

Do końca stycznia br.

do 
ROPS gminy przekazały ponad 5200 wniosków. Z tego więcej niż połowa od osób, które nigdy wcześniej nie korzystały z koordynacji świadczeń, więc ROPS nie ma o nich żadnych informacji. Dlaczego jest to ważne? W razie braków lub nieścisłości w 
złożonych dokumentach nie ma czego porównać.

Świadczenie wychowawcze (500 zł na dziecko) jest jednym ze świadczeń rodzinnych, a one 
podlegają unijnej koordynacji. Nie można pobierać go w dwóch krajach.

Żeby wydać decyzję, polscy urzędnicy muszą wyjaśnić sytuację danej osoby z instytucjami zagranicznymi. Pisma krążą między Polską a zagranicą. Na odpowiedź instytucje unijne mają 3 miesiące, a w Wielkiej Brytanii 
- nawet 4. I każdy ten czas wykorzystuje. Wystarczy, że odpowiedź jest niekompletna, trzeba wysłać następne pismo i co najmniej pół roku mija.
Podobne problemy mają wszystkie regionalne ośrodki polityki społecznej.

Z tych ponad 5200 około 4 tys. jest załatwionych. - Z tego definitywnie załatwionych jest około 2100, w tym sensie, że sprawy są zamknięte, wydane są decyzje - informuje Michał Neumann, zastępca dyrektora ROPS w Toruniu.

Blisko 2 tys. spraw jest w toku. To znaczy, że trwa ustalanie, czy w ogóle zachodzi koordynacja świadczeń, jeśli tak - należy ustalić kraj pierwszeństwa, a potem ewentualnie wysokość dodatku wyrównawczego (dyferencyjnego).

Na początku drogi, jak to określił dyrektor, jest nieco ponad 1000 spraw.

- Rzeczywistość jest taka, że jeśli wniosek wpłynie do nas w 
czerwcu lub później, są małe szanse, by do końca roku został załatwiony - nie ukrywa zastępca dyrektora ROPS w Toruniu.

Do ROPS trafiają też wnioski rodziców, którzy wiedzą, że w 
Polsce 500 zł na pierwsze dziecko nie dostaną, bo mają za wysoki dochód. Potrzebują jednak decyzji odmownej, by dostać świadczenie za granicą, gdzie pracują.


Info z Polski - najważniejsze informacje ostatnich dni

źródło: vivi24/x-news