
Zajęty telefon
Skoro przełożony unika spotkania o jakie prosimy go od dłuższego czasu uważajmy, bo może to oznaczać, że jesteśmy zagrożeni. Być może szef podjął już decyzję o naszym zwolnieniu, jednak nie ma ochoty lub odwagi przekazać nam bezpośrednio tej informacji i posłuży się swoim zastępcą.
Podobna sytuacja będzie mieć miejsce w przypadku telefonów lub email. Jeśli szef notorycznie nie odbiera od nas połączenia lub ciągle jego telefon jest zajęty (być może zablokował nasz numer) może to wskazywać, że jest bardzo zapracowany lub coś jest na rzeczy i obawia się rozmowy z nami. Jeśli szef nie odpowiada kilka dnia na email również może być to powód do niepokoju.

6. Szepty za plecami
Koleżanki i koledzy z firmy rozmawiają na korytarzu, ale gdy przechodzimy milkną. Zaczynają się podejrzliwe spojrzenia i sztuczne uśmiechy. Dostrzegamy jedne i drugie i jest nam z tym niekomfortowo, ale nie mamy pojęcia, co jest powodem takich zachowań współpracowników, z którymi do tej pory dobrze się nam się pracowało.

Wszyscy już wiedzą
Najgorsza jest świadomość, że prawie większość naszych współpracowników już wie, że pożegnamy się z firmą, ale my dowiemy się o tym dopiero za kilka dni. Taka sytuacja najdobitniej świadczy o tym, jak nasza pozycja firmie spadała do najniższego poziomu.

7. Nowi pracownicy
Przychodzi stażysta albo praktykant do firmy i wskazuje mu się stanowisko podobne do tego, jakie my zajmujemy. Bezpośredni przełożony, gdy pytamy go o nowego człowieka nabiera wody w usta: w ogóle nie mówi na temat nowicjusza albo odpowiada wymijająco. Można podejrzewać, że nowa osoba zajmie nasze miejsce, chociaż równie dobrze w tym wypadku możesz się mylić.