MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Aborcja - zbyt ważna sprawa czy temat zastępczy? Starcie poglądów w PSL

(wixad) PAP
- W sprawach kobiet lepiej, jak zdecyduje większa grupa niż około 150 posłanek - twierdzi Władysław Kosiniak-Kamysz.
- W sprawach kobiet lepiej, jak zdecyduje większa grupa niż około 150 posłanek - twierdzi Władysław Kosiniak-Kamysz. Piotr Smolinski
Wśród polityków PSL zazgrzytało w sprawie aborcji po deklaracji Władysława Kosiniaka-Kamysza. Za kim staną ludowcy z Kujawsko-Pomorskiego?

Przewodniczący PSL na antenie jednej z katolickich rozgłośni określił decyzję Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji jako "błędną i niepotrzebną".

Kosiniak-Kamysz: - Najpierw kompromis, później referendum

„Dlatego w pierwszej kolejności trzeba przywrócić kompromis i wrócić do tego, co było przed orzeczeniem" - oświadczył Władysław Kosiniak Kamysz. Dodał również, że jest zwolennikiem przeprowadzenia referendum w tej sprawie.

Identyczny pogląd Kosiniak-Kamysz przedstawił również na Campusie Polska Przyszłości organizowanym przez Rafała Trzaskowskiego. Mówiąc o referendum w tej sprawie, zaznaczył: "Mądrzejsze jest czasem zapytać szerszego grona, niż zdawać się na głos 460 posłów, w tym większości mężczyzn. W sprawach kobiet lepiej, jak zdecyduje większa grupa niż około 150 posłanek".

Sawicki: - Życie to zbyt ważna sprawa

Poproszony o komentarz w tej sprawie poseł PSL Marek Sawicki skomentował: "Myślę, że rzeczywiście w Polsce mam duży taki lewoskręt obyczajowy. Stąd też młodsze pokolenie, również Polskiego Stronnictwa Ludowego, za tym podąża" - powiedział. "Ja bym tych spraw jednak mimo wszystko pod referendum nie dawał" - zaznaczył. "To są sprawy zbyt ważne dla każdego z nas, żeby je rozstrzygać w referendum. Sprawy życia, spraw kary śmierci, spraw ochrony życia nie powinno się poddawać pod referendum" - uzasadniał.

W środę Kosiniak-Kamysz oświadczył jednak, że Sawicki popiera rozwiązania, które przedstawia PSL. "Marek Sawicki, pamiętam jego wypowiedzi na klubie, później wypowiedzi medialne, popiera te rozwiązania, mówiące o przywróceniu kompromisu i zapytaniu Polaków. Mówił o tym publicznie, więc tu nie ma sprzeczności" - zapewnił lider PSL. Dopytywany, dlaczego Sawicki twierdzi teraz, że nie powinno być referendum, Kosiniak-Kamysz powiedział: "Myślę, że to tylko takie jakieś inne akcenty troszkę stawia". "Ale nie, to naprawdę jest rozwiązanie powszechnie poparte, przedyskutowane u nas wewnętrznie i myślę, że bardzo ciekawe" - zapewnił lider PSL odnosząc się do propozycji przeprowadzenia referendum.

Raczej nie zacznie zgrzytać w PSL?

A co mają w tej sprawie do powiedzenia politycy PSL z naszego regionu?

Senator Ryszard Bober jest zwolennikiem tzw. kompromisu aborcyjnego: - Tamte zasady nie budziły kontrowersji. Ryszard Bober nie kryje, że spodziewa się zmiany przepisów w kolejnej kadencji parlamentu: - Obecnie nie ma takiej możliwości, ale gdy zmieni się układ sił politycznych, trzeba byłoby to zrobić. Oczywiście, każdy u nas głosuje zgodnie z własnym sumieniem i nie ma w tych sprawach dyscypliny. Referendum? Wiem, że są w tej sprawie argumenty za i przeciw i są państwa funkcjonujące w oparciu o referenda. Ja również byłbym skłonny do poparcia w tej sprawie referendum. Dajmy Polakom szansę. Nie wierzę niestety, żeby na kompromisie, bo są środowiska, które będą chciały pójść dalej, więc na pewno ten temat będzie jednym z ważnych na początku nowej kadencji. Czy zacznie zgrzytać w PSL? Myślę, że nie.

Wicemarszałek województwa Zbigniew Sosnowski (wcześniej poseł PSL) przyznaje, że kilka miesięcy temu sprawa aborcji była tematem dyskusji na jednym z prezydiów wojewódzkich: - Mamy jednoznaczne stanowisko, że powinny wrócić zasady, które obowiązywały przed zmianą. Jesteśmy też zwolennikami referendum, tak jak mówi Władysław Kosiniak Kamysz. Nie jestem jednak zwolennikiem nadmiernego poluzowania prawa.

Każdy ma prawo mieć własne stanowisko. Wszyscy posłowie działają w imieniu narodu i naszym obowiązkiem jest realizować oczekiwania narodu. W sytuacji, kiedy są szczególnie trudne kwestie, odwołanie do narodu powinno nastąpić.

Kurzawa: Sawicki chciał zaistnieć w mediach

Bydgoski poseł Dariusz Kurzawa zwraca uwagę, ze kompromis był uzgodniony z Episkopatem oraz „szerokim gremium społecznym oraz politycznym”: - Zadaniem nowego parlamentu powinno być przywrócenie ustawy, która została w sposób kontrowersyjny zmieniona. Owszem, referendum też jest jakimś rozwiązaniem, ale zastanawiam się w jakim to pójdzie kierunku – czy jeszcze bardziej nie podzielimy społeczeństwa. Tamten consensus był mocno wydyskutowany, funkcjonował przez wiele lat, nie był mocno podważany. Zamiana była zupełnie niepotrzebna. Zrobił się ogromny problem związany z aborcją, a jest to temat zastępczy. Jako Polska mamy więcej problemów, zwłaszcza gospodarczych, tych związanych z jutrem, z funkcjonowaniem rolnictwa i gospodarką żywnościową. Aborcja jest tematem trochę drugorzędnym, mającym odciągnąć Polaków od prawdziwych problemów.

Według Dariusza Kurzamy nie ma obaw, że sprawa aborcji podzieli PSL: - W naszym klubie podczas głosowań nigdy nie było dyscypliny w sprawach związanych ze światopoglądem, religią, podejściem do kwestii życia. Nikt też nie próbował narzucać nam stanowiska. Będzie to indywidualna decyzja każdego posła. Marek Sawicki ma na pewno większe doświadczenie polityczne, natomiast bywa ze swoimi wypowiedziami dość kontrowersyjny. Przez jego wypowiedź o „idiotach, którzy zajmują się rolnictwem”, część elektoratu odwróciła się od nas i zapłaciliśmy za niektóre słowa i czyny Marka. Myślę, że jego głos jest ważny ze względu na doświadczenie i dobrą orientacje w środowisku, ale nie jest on przedstawicielem większości. Nie sądzę, aby ta sprawa doprowadziła do jakiegoś rozłamu. Gorsze rzeczy przechodziliśmy. Interpretowałbym tę sprawę raczej jako próbę zaistnienia w mediach.

Kłopotek: Niech nie decydują mężczyźni i Kościół

Agnieszka Kłopotek, reprezentująca PSL w Sejmiku przekonuje, ze nie jest zwolenniczką aborcji na życzenie. Również jej zdaniem kompromis aborcyjny był optymalnym rozwiązaniem: - Może nie był najlepszy, ale spełniał swoje zadania. Natomiast to, co dzieje się w tej chwili jest absolutnie nie do zaakceptowania. To coś niesamowitego co się dzieje w tej sferze. Najgorzej jeśli o tego typu sprawach decydują głównie mężczyźni i jeszcze Kościół. O tego typu sprawach powinny przede wszystkim decydować kobiety, które w dużym stopniu decydują o tym co się dzieje w ich ciele oraz ponoszą moralne i psychiczne swoich wyborów. Być może referendum jest dobrą formą zadecydowania o tej kwestii, choć nie mam w tej sprawie zdania. Niepotrzebnie rządzący wzięli się za babranie w tym temacie. Gdy jest jakiś problem, wyciąga się aborcję jako problem zastępczy.

Do stycznia 2021, gdy wszedł w życie wyrok TK z jesieni 2020 r., na mocy przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., przerywanie ciąży w Polsce była dopuszczalne w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (np. kazirodztwo, gwałt).

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska