W weekend dwa ważne i trudne mecze naszych drużyn. Anwil będzie bronił miana ostatniej niepokonanej drużyny Orlen Basket Ligi w starciu ze Startem Lublin. Ekipa trenera Artura Gronka z bilansem 6-1 prowadzi w tabeli, ale ma mecz więcej na koncie. Ta jedyna porażka to mecz wyjazdowy z równie rewelacyjnym w tym sezonie MKS Dąbrowa Górnicza, za to w innych wyjazdach lublinianie upolowali Kinga Szczecin i Trefl Sopot.
To wystarczająca rekomendacja, aby na mecz mocno się zmobilizować. Problem w tym, że trener Przemysław Frasunkiewicz z powodu europejskich obowiązków drużyny dopiero od piątku będzie mógł na treningach pracować pod kątem tego meczu. Tymczasem przygotowana defensywa to kwestia kluczowa w tym meczu. Najważniejsze wydaje się rywalizacja na obwodzie, gdzie trzeba zatrzymać świetny duet Jabril Durham - Liam O’Reilly (w sumie średnio ponad 35 pkt i 15 asyst w każdym meczu). To główna siła napędowa Startu.
Trudne zadanie czeka także podkoszowych Anwilu, którzy zmierzą się z Barretem Bensonem. Amerykański środkowy jest jeszcze lepszy niż w poprzednim sezonie w barwach PGE Spójni Stargard.
Początek emocji w Hali Mistrzów w niedzielę o godz. 17.30.
Sporo sobie po tym weekendzie obiecują także kibice w Toruniu. Arriva Twarde Pierniki świetnie sprawdza się w roli underdoga, jest bardzo niewygodnym rywalem dla wyżej notowanych zespołów, a teraz sprawdzimy, jak sobie poradzi w roli faworyta. Bo takim chyba będzie w wyjazdowym meczu z Arką Gdynia.
Mecz jest ważny, bo zmierzą się dwie drużyny typowane zgodnie do rywalizacji o utrzymanie. Gospodarze mają na koncie dotąd tylko jedno zwycięstwo. Kluczowi gracze Arki to reprezentanci Polski Andrzej Pluta i Przemysław Żołnierewicz. Ten drugi przymierza się do transferu (King Szczecin?), ale w tym meczu jeszcze zagra.
W barwach Arki dwaj dobrzy znajomi: Kacper Gordon i Stefan Kenić, którzy w poprzednim sezonie z powodzeniem bronili Orlen Basket Ligi dla Torunia. Młody rozgrywający gra nieco mniej niż w Toruniu i średnio notuje na koncie 7,2 pkt i 2 asysty. Dla Kenicia to zupełnie nieudany sezon. Skrzydłowy ma kłopoty ze zdrowiem, zagrał tylko trzy mecze (2,7 pkt i 3,7 zb.)
Mecz Arka - Arriva Twarde Pierniki w niedzielę o godz. 17.30.
