Apator Toruń - Motor Lublin. Niesamowity mecz na Motoarenie. Ostatni bieg decydował!

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Apator Toruń - Motor Lublin 44:46
Apator Toruń - Motor Lublin 44:46 Jarosław Pabijan
Co za emocje na Motoarenie! Niesamowita walka na dystansie, zwroty akcji i na koniec decydował ostatni wyścig. Apator jednak przegrał z Motorem Lublin i wciąż nie może być pewny utrzymania w PGE Ekstralidze.

EWINNER APATOR TORUŃ - MOTOR LUBLIN 44:46

APATOR: Przedpełski 10+2 (3,2,2,0,3), J. Holder 9 (1,3,3,1,1), Miedziński 8 (u,3,2,3,0), Ch. Holder (1,1,0,2), Chlupac n/s, Lewandowski 2 (2,0,0), Marciniec 0 (0,0,0), Lambert 11+1 (2,2,2,3,2)
MOTOR: Łaguta 12 (2,3,1,3,3), Buczkowski (0,1,0,-), Hampel 1 (1,0,-,0,0), Karion n/s, Michelsen 11+1 (3,1,3,2,2), Lampart 11+1 (3,2,3,1,2), Cierniak +1 (1,0,1), Kubera 8 (3,2,1,1,1)

To była przedostatnia w tym sezonie, ale chyba największa szansa na pokonanie drużyny aspirującej do play off, bo Motor na wyjazdach prezentuje się przeciętnie. Goście prowadzili od wyścigu juniorów, ale nie była to przewaga znacząca. Kapitalnie w zespole gospodarzy ścigał się Paweł Przedpełski, który najpierw na dystansie uporał się z Łagutą, a potem razem z Jackiem Holderem pokonał podwójnie Michelsena.

Na półmetku spotkania Motor prowadził jedynie dwoma punktami. Kibice obu drużyn oglądali bardzo ciekawe spotkanie, w którym nie brakowało walki na dystansie. Prowadzenia gości bronił przede wszystkim junior Wiktor Lampart, który był niepokonany w trzech pierwszych startach.

Torunianie do remisu doprowadzili w biegu 9., w którym para J. Holder - Przedpełski zdeklasowała Grigorija Łagutę. Rosjanin zrewanżował się w biegu 11., w którym na dystansie wyprzedził znowu słabiutkiego Chrisa Holdera, a Przedpełski przegrał także z Kuberą. Motor powoli odbudowywał niewielką przewagę, ale przed nominowanymi pierwsze indywidualne zwycięstwo odniósł Lambert i było tylko 38:40.

Wyścig 14. był niesamowity. Ze startu Kubera i Hampel na 5:1, to byłby koniec meczu! Na dystansie Przedpełski z Lambertem dokonywali cudów i przekuli porażkę w podwójne zwycięstwo. Apator prowadził pierwszy raz w tym spotkaniu.

Ostatnie słowo należało jednak do Motoru. W ostatnim wyścigu start wygrał Jack Holder, ale szaleńczym atakiem Łaguty i Michelsen wyprzedzili Australijczyka na jednym wirażu. Goście długo fetowali zwycięstwo, bo praktycznie przesądza ich awans do play off. Apator wciąż jeszcze nie jest pewny utrzymania.

Apator - Motor wyścig po wyścigu

  • 1. Przedpełski, Łaguta, Hampel, Miedziński (u) 3:3 (3:3)
  • 2. Lampart, Lewandowski, Cierniak, Marciniec 2:4 (5:7)
  • 3. Michelsen, Lambert, Ch. Holder, Buczkowski 3:3 (8:10)
  • 4. Kubera, Lampart, J. Holder, Lewandowski 1:5 (9:15)
  • 5. Miedziński, Kubera, Ch. Holder, Hampel 4:2 (13:17)
  • 6. Łaguta, Lambert, Buczkowski, Marciniec 2:4 (15:21)
  • 7. J. Holder, Przedpełski, Cierniak, Michelsen 5:1 (20:22)
  • 8. Lampart, Lambert, Kubera, Lewandowski 2:4 (22:26)
  • 9. J. Holder, Przedpełski, Łaguta, Buczkowski 5:1 (27:27)
  • 10. Michelsen, Miedziński, Lampart, Ch. Holder 2:4 (29:31)
  • 11. Łaguta, Ch. Holder, Kubera, Przedpełski 2:4 (31:35)
  • 12. Miedziński, Lampart, Cierniak, Marciniec 3:3 (34:38)
  • 13. Lambert, Michelsen, J. Holder, Hampel 4:2 (38:40)
  • 14. Przedpełski, Lambert, Kubera, Hampel 5:1 (43:41)
  • 15. Łaguta, Michelsen, J. Holder, Miedziński 1:5 (44:46)

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Miód na serce gdy rydzyki dostają w DEE..PSKO. TAK TRZYMAĆ
K
Kibic Apatora
Żal, po prostu żal co zrobiono z tym klubem. Dobrze, że jest Zielona Góra...
G
Gość
Zenada zawodników apatora trwa nadal.amatorski klub z tragiczna para prezesów i do tego zadowolony trener który nie potrafi wyszkolić nawet jednego juniora....
G
Gość
Będą dwie kolejki CUDÓW i spadacie giermki termosa.stary Holder już raz spuścił klub do pierwszej ligi i teraz zrobi to samo.nie potraficie wyciągać wniosków i są tego-niestety marne-efekty.dziś przegraliście wygrany mecz i chcecie jeździć w ekstralidze...po co gamonie?cała żużlowa Polska z was się śmieje nieudacznicy...
O
Obsewator
GKM pyknie Włókniarza i zostanie. Apator ma dużo szczęścia że Zielona Góra jest taka słaba. Gdyby nie oni, to Apator byłby trzeci ekstraligowy sezon w ostatnich latach byli najgorszą drużyną. Raz pomógł Łaguta, raz zlecieliśmy sportowowo, teraz dużo szczęścia, ze Falubaz taki słaby. Za każdym razem w składzie niezatapialny Chris Holder. To są jaja
K
Kibic obiektywny
Kurna,, Apator wygra dwa mecze przez cały sezon z wioskami z Grudziądza i Zielonej Góry. Czas na zmiany bo to już nie jest poważny klub w ekstraligowym towarzystwie! Co w tym klubie robią jeszcze bracia Holderowie, dlaczego nie ma Musielaka. Co stało się z Żupińskim, który mialbyć transferem sezonu formacji juniorskiej. Ech, czasami po prostu brak słów a rozliczać nikt nie chce klubu...
Q
Qu
dwoch seniorow gosci robi lacznie 2 pkt a slaby holder 4 pkt i mimo to druzyna przegrywa...to druzyna? to masakra!!!
Dodaj ogłoszenie