Archeologia w Bydgoszczy. Historia miasta odczytana z końskiego włosia

(ak)
Wojciech Siwiak jak detektyw odkrywa średniowieczne tajemnice bydgoskich mieszczan
Wojciech Siwiak jak detektyw odkrywa średniowieczne tajemnice bydgoskich mieszczan Fot. Jarosław Pruss
Archeolodzy dokopali się do XV-wiecznej podłogi w podwórzu przy Długiej 46. Znaleźli kawałek formy do pierniczków, nóż, monetę i końskie włosie.

pomorska.pl/bydgoszcz

Więcej informacji z Bydgoszczy znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/bydgoszcz

To już siódmy poziom, czyli siódma podłoga w tym miejscu. Archeolodzy znaleźli ją na głębokości 2 metrów kopiąc pod ziemią na działce inwestycyjnej Jana Gołdyna.

- To był prawdopodobnie budynek gospodarczy zbudowany tzw. metodą sumikowo-łątkową. W słupach drewnianych wycina się specjalne rowki, w które zamontowane zostają poziome belki - wyjaśniają archeolodzy Anna i Wojciech Siwiakowie. - Ale niewykluczone, że był wykorzystywany też w celach mieszkalnych - zaznacza Wojciech Siwiak.

Gdzie palenisko?

- Nie ma wprawdzie śladów paleniska, jednak po badaniu wykrywaczem metali znaleźliśmy nóż od zastawy stołowej z elegancką srebrną ornamentowaną rękojeścią i ozdoby od odzieży, m.in. guziki. Wykopaliśmy też skórzane dziecięce kozaczki - dodaje Anna Siwiak.

I monetę - szeląg gdański z 1530 roku - wybita przez Zygmunta Starego. Poza tym nie zabrakło gwoździ, sierpa, podkowy, okuć miedzianych i militariów w tym bełtów (strzał) do kuszy.

- Mamy hipotezę, że był to obiekt do produkcji metalurgicznej - twierdzi archeolog. - Na stanowisku były bowiem odpady poprodukcyjne z miedzi, bryłki, luźne stopy.
O tym natomiast, że pomieszczenie było wykorzystywane do celów gospodarczych świadczyłyby: znalezione drewniane koryto, które mogło służyć np. do karmienia zwierząt oraz końskie włosie.

Forma do pierniczków

Archeolodzy znaleźli też ciekawe przedmioty ceramiczne.

- Na przykład ćwiartkę formy do pieczenia pierników ze wzorem łba konia z włócznią. Wygląda bardzo podobnie do tych w muzeum piernika w Toruniu. Tamte jednak są z drewna. Nasza jest ceramiczna, ale nie powinno to dziwić, gdyż Bydgoszcz była zagłębiem ceramicznym - twierdzi Wojciech Siwiak. - W XV-XVI wieku słynęła z garncarzy. Znaleźliśmy też kufle ceramiczne ze znakami garncarskimi. To swego rodzaju sygnatury w postaci herbów, literek albo ornamentów roślinnych.

I dodaje: - W późnym średniowieczu te znaki były charakterystyczne właśnie dla Bydgoszczy. Nie słyszeliśmy, żeby w innych miastach znaleziono podobne znaki na wyrobach garncarskich.

Drewno do konserwacji

Specjaliści zbadają i zakonserwują odkryte drewno. - Do konserwacji oddamy m.in. drewniane drzwi biegunowe - zapowiada Anna Siwiak. - Mamy świetnie zachowane belki podłogowe. Aby je wykorzystać też muszą być zakonserwowane. Szacujemy, że kosztowałoby to jakieś 40 tys. zł. Dobrze byłoby gdyby miasto znalazło w budżecie pieniądze na to. Bo ta podłoga świetnie nadawałaby się do rekonstrukcji mieszczańskiego budynku mieszkalnego z późnego średniowiecza w Muzeum Okręgowym - sugeruje Anna Siwiak.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie