Artego - Kara Trutnov 91:51 (31:10, 14:16, 24:17, 22:8)
ARTEGO: Pawlak 22, McBride 16, Międzik 15, Szybała 10, Carter 8, Szczechowiak 8, Koc 6, Fikiel 6, Faleńczyk 0.
W czwartek wicemistrz Polski rozgromił 96:29 pierwszoligowe MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra, gospodarza imprezy, w piątek natomiast zdeklasował trzeci zespół ligi czeskiej Karę Trutnov. Co ciekawe, przed rokiem na turnieju w Czechach Artego przegrało z tą ekipą po dogrywce. Tym razem, mimo, że Kara ma w składzie dwie Amerykanki, nie było wątpliwości, który zespół jest lepszy.
- Znów bardzo dobrze rozpoczęliśmy mecz, w pewnym momencie - do pierwszych zmian - prowadziliśmy 29:4 - mówi trener Tomasz Herkt. - Dziewczyny świetnie pracowały w defensywie, imponowały szybki atakiem. Dodam, że w całym meczu mieliśmy aż 27 asyst, w tym sama Julie McBride 15! - dodaje szkoleniowiec.
W sobotę o 14 Artego zmierzy się ze słowackim SBK Samorin, które w 1. dniu uległo Czeszkom aż 51:90. Można więc założyć, że nasz zespół nie będzie miał problemów i w niedzielę zagra o 1. miejsce w jeleniogórskim turnieju ze zwycięzcą grupy B. W niej bardzo solidnie prezentuje się Ślęza Wrocław, która ograła MKS Polkowice 68:57. Grają w niej jeszcze niemiecki Herner Turn Club i czeski Sokol Hradec Kralove.
Do Polski przyleciała Amerykanka Darxia Morris, która wieczorem była spodziewana w Jeleniej Górze. Prawdopodobnie zagra już w sobotnim spotkaniu Artego z SBK.