Atelier wiejskiego fotografa? Pokazuje je "etnografik"

Ewelina Sikorska [email protected]
Wystawa "Fotografie od szewca. Roberta Pokory świat na szklanych negatywach" została zorganizowana w Muzeum Etnograficznym im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu
Wystawa "Fotografie od szewca. Roberta Pokory świat na szklanych negatywach" została zorganizowana w Muzeum Etnograficznym im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu muzeum etnograficzne, fot. es
Szewc z Suchej uwieczniał najważniejsze momenty mieszkańców wsi. Możemy je zobaczyć dzięki, odnalezionym na strychu, negatywom.

Dzięki znalezisku ze strychu drewnianej chałupy ze wsi Sucha, udało się ożywić świat, który odchodzi w zapomnienie.

Rzemieślnik i artysta
Szklane negatywy z Borów Tucholskich sprawiły, że możemy oglądać fotografie wykonane od lat 20. Pogrzeby, śluby, komunie święte, czasem chrzciny i rocznice ślubów - najważniejsze chwile z życia Borowiaków uwieczniał Robert Pokora.
Artysta ten przyszedł na świat w 1899 roku. Wyuczył się na szewca, naprawiał również zegarki. Fotografia i zegarmistrzowstwo nie były jednak jedynymi pasjami Pokory. Pokora tworzył na własny użytek meble, potrafił naprawiać motocykle. Możemy przypuszczać, że po raz pierwszy zetknął się z aparatem podczas I wojny światowej, kiedy to służył w armii niemieckiej. Robert Pokora zmarł w 1981 roku. Jego negatywy zostały odnalezione dwanaście lat później.

Wyjątkowe zdjęcia możemy teraz oglądać w toruńskim Muzeum Etnograficznym. Wystawa "Fotografie od szewca. Roberta Pokory świat na szklanych negatywach" gości bowiem przy Wałach gen. Sikorskiego.
- Zbiór 1255 szklanych negatywów obejmuje prace wykonane od lat 20. do końca lat 50. XX wieku - opisuje Magdalena Ziółkowska-Mówka, kuratorka, autorka scenariusza. - Nie ma w nim zdjęć wojennych, ponieważ II wojnę światową Pokora spędził w niemieckim obozie jenieckim oraz na robotach przymusowych w III Rzeszy. Głównymi bohaterami zdjęć Pokory, podobnie jak prac innych fotografów nazywanych chłopskimi, są ludzie. Trzon kolekcji stanowią portrety rodzinne. Nieliczne są pejzaże oraz fotografie architektury.

Prawdziwe perełki, ze względu na skromną ilość, to zdjęcia pracujących Borowiaków.
- Pokora sfotografował m.in. młynarzy, piekarzy, kominiarzy, uczestniczki kursów gotowania oraz szycia - wylicza kuratorka. - Gospodarze pozowali do zdjęć przy nowoczesnych maszynach rolniczych, lecz utrwalone zostały również tradycyjne żniwa. Fotograf uwiecznił ponadto działalność organizacji społecznych i patriotycznych aktywnie działających w międzywojniu na Pomorzu.
Mieszkańcy wsi korzystali z usług Pokory również wtedy, kiedy potrzebowali fotografii do dokumentu. Przeważnie uchwycał pojedyncze popiersia, ale są też zdjęcia, na których widać dwie lub trzy osoby na jasnym tle. Przypuszczalnie Pokora wycinał potem pojedyncze osoby.

Dorabiał ... ogień do świec
Jak możemy dowiedzieć się odwiedzając wystawę, Pokora wykorzystywał czasem retusz. Oczywiście, na miarę swoich czasów. Na negatywie przestrzeń dookoła głowy pokrywał czarną farbą. Dawało to na pozytywie efekt białego tła. Kolejna rzecz, szewc-fotograf wyrył w kilku negatywach daty powstania zdjęć.
Robert Pokora potrafił też perfekcyjnie poprawiać twarze swoich modeli. Ba, trudno nam dziś nawet zauważyć jego ingerencję w negatywy.
- Drobny retusz dostrzegalny jest na fotografiach komunijnych oraz pogrzebowych, gdzie świece mają ręcznie dorobione płomienie - czytamy na jednej z tablic informacyjnych, które wiszą w toruńskim muzeum etnograficznym.

Te negatywy przetrwały wojnę
- Zdawałoby się, iż szkło jest surowcem kruchym, jednak szklane płytki przechowywane w odpowiednich warunkach są nośnikiem bardzo trwałym - podkreśla Magdalena Ziółkowska-Mówka. - Negatywy Pokory przetrwały wojnę, wieloletni pobyt na strychu, gdzie poddawane były działaniu niekorzystnych warunków atmosferycznych. Większość prezentowanych fotografii powstała z negatywów niemal stuletnich, lecz wiele z nich jakością nie odbiega od tych robionych obecnie, po powiększeniu widoczne są najdrobniejsze detale na niech przedstawione. Na wystawie prezentowane są wybrane zdjęcia autorstwa Pokory, jego akcesoria fotograficzne, m.in. dwa wielkoformatowe aparaty oraz szklane negatywy, a także fragment warsztatu szewskiego i przybory zegarmistrzowskie.

"Jak na starej fotografii"
Wernisaż wystawy prac szewca z Suchej miał wyjątkową oprawę. W ramach akcji "Noc muzeów", toruńscy muzealnicy zorganizowali bowiem program "Jak na starej fotografii".
Każdy, kto zajrzał do parku etnograficznego, spotkał postaci z przeszłości - nowożeńców, wędrownego fotografa, Koło Miłośniczek Kinematografu, matkę z dzieckiem. Najmłodsi goście mieli okazję przekonać się, jak bawili się w dzieciństwie ich pradziadkowie i dziadkowie. Walczyki i tanga grała zaś "Kapela Heńka Melodysty".

Przegapiliście wernisaż? Wystawę zdjęć ze szklanych negatywów można oglądać w Toruniu do 30 października.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie