Wśród nich jest Dormin Doradztwo Finansowo-Ubezpieczeniowe. Na internetowej stronie firmy nie ma ani jej adresu, ani nazwiska jakiejkolwiek osoby. Podany jest tylko adres mailowy i numer komórki. Zadzwoniliśmy. Telefon odebrał mężczyzna. Przedstawił się jako właściciel. Przyznał, że dopiero od nas usłyszał, że jego firma jest na liście KNF. I w dodatku została wymieniona wśród przedsiębiorstw, które nie mogą wykonywać czynności bankowych. Mężczyzna zapewniał, że nie działa jak bank. Na koniec rozmowy powiedział, że nazywa się Marek Kowalski. To nie było jego prawdziwe nazwisko. Odkryliśmy to podczas kolejnej rozmowy. Szef Dorminu przyznał: - Kłamałem.
Czytaj też: Rekordziści mają nawet po 25 kredytów!
Tłumaczył, że działał pod wpływem stresu. W mailu do „Pomorskiej” zapewniał: „Jestem uczciwym przedsiębiorcą prowadzącym pośrednictwo finansowo-ubezpieczeniowe”.
Zezwolenia na wykonywanie czynności bankowych i prowadzenie działalności maklerskiej lub ubezpieczeniowej wydaje Komisja Nadzoru Finansowego.
To ona też ostrzega przed przedsiębiorstwami, które działają, choć nie mają na to pozwoleń albo nazywają się np. funduszami inwestycyjnymi, mimo że nimi nie są. Lista kilkudziesięciu takich firm znajduje się na stronie www.knf.gov.pl. Wśród nich są zagraniczne instytucje - m.in. Perfect Money Finance Corp. z siedzibą w Panamie. A także polskie firmy, które nie mają zgody KNFna prowadzenie czynności bankowych - np. Weksel Bank, Amber Gold i Carwash Investment.
Czytaj też: Prawo. Będzie nam łatwiej z kredytami. Na bank
Katarzyna Biela z biura prasowego KNF ostrzega: - Nawet jeśli firmy te będą działać jak najbardziej rzetelnie, to nie uchronią klientów przed wszystkimi możliwymi stratami. Wystarczy, że upadną, a znikną powierzone im pieniądze.
Ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego objęte są lokaty w prawdziwych bankach. Jeśli KNF uzna, że firma działa niezgodnie z prawem, przekazuje sprawę prokuraturze. Za gromadzenie pieniędzy klientów bez wymaganej zgody grozi do 5 mln zł grzywny i do 3 lat pozbawienia wolności.
