Ben Simmons nie zagra już dla Sixers. Właściciel Warriors ukarany

Filip Bares
Filip Bares
EASTNEWS
Ben Simmons zapowiedział Philadelphii 76ers, że rozegrał ostatni mecz w tych barwach. Potencjalny nowy pracodawca Australijczyka dostał od NBA karę za... krytykę jego gry.

W 2016 roku Simmons był bezdyskusyjną „jedynką” w drafcie. Styl gry ucznia LSU był porównywalny do samego LeBrona Jamesa, a znak zapytania dotyczył dokładnie tego samego - czy nauczy się rzucać? Obecnie jakiekolwiek porównania Simmonsa do Jamesa są nie na miejscu. Po 5 latach w lidze Australijczyk dalej nie nauczył się rzucać i w przez całą karierę w NBA miał 34 próby zza łuku, trafiając tylko 5 (dla porównania Steph Curry w swoim rekordowym sezonie trafił 402 „trójki”). Nie wiadomo nawet, czy rzuca dobrą ręką - oddaje je lewą, choć wszystko inne robi prawą.

W dzisiejszej NBA zespoły nie mogą sobie pozwolić na więcej niż jednego „nierzucającego” na parkiecie, którym zazwyczaj jest center. 76ers mają pod koszem Joela Embiida, który zeszły sezon zakończył na drugim miejscu w głosowaniu na MVP. Obecność Simmonsa, sprawia że Embiid musi grać dalej od kosza, by rozciągnąć obronę, bo jego kolegi nikt nie kryje za łukiem. Po drugie - przez słabe wykonywanie rzutów osobistych Australijczyk nie jest w stanie grać w końcówkach meczów.

- Zarabia bardzo dużo i chyba nie do końca pasuje do naszego schematu. Nie wiadomo też, czy będzie grał w końcówkach - powiedział właściciel Golden State Warriors Joe Lacob, za co otrzymał karę 50 tysięcy dolarów, za tzw. „ingerowanie” („tampering”).

Mimo braku rzutu Simmons wyrósł na gwiazdę NBA, dzięki swojemu przeglądowi pola, fizyczności, a przede wszystkim obronie, bo obok dwukrotnego MVP Giannisa Antetokounmpo jest chyba jedynym koszykarzem, który jest w stanie kryć wszystkie pięć pozycji.

Po słowach Lacoba można chyba już odrzucić Warriors. Rok temu Sixers mieli szansę dostać z powrotem Jamesa Hardena, gdyby dorzucili co nieco, ale GM Daryl Morey nie pociągnął za spust. Teraz faworytów jest dwóch - Portland Trail Blazers, poszukujące wzmocnienia dla Damiena Lillarda i San Antonio Spurs, które szuka nowej gwiazdy po odejściu Kawhia Leonarda w 2018 roku. Agent gracza potwiedził, że nie stawi się on na treningach Sixers.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Materiał oryginalny: Ben Simmons nie zagra już dla Sixers. Właściciel Warriors ukarany - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie