Białorusini niszczyli ogrodzenie, oślepiali laserami. Kolejne próby przekroczenia granicy

Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Granica polsko-białoruska
Granica polsko-białoruska Fot. [email protected]_Graniczna
Udostępnij:
W sobotnim komunikacie Straż Graniczna poinformowała o kolejnych próbach nielegalnego wtargnięcia na terytorium Polski.

Z najnowszych informacji przekazanych przez Straż Graniczną na Twitterze wynika, że minionej doby odnotowano 62 prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

W związku z tymi incydentami funkcjonariusze wydali 10 postanowień o opuszczeniu terytorium naszego kraju.

Doszło też do zatrzymania czterech osób, które pomagały w tym procederze. Chodzi o dwóch obywateli Ukrainy, obywatela Afganistanu i obywatela Polski.

Na tym jednak nie koniec. Minionej doby służby białoruskie miały kilkukrotnie uszkadzać concertinę na odcinkach ochranianych przez placówki Straży Granicznej w Michałowie i Czeremsze. Podczas jej naprawiania Białorusini znów oślepiali polskich pograniczników laserami.

Ok. godziny 18. w Czeremsze zatrzymano przy granicy 40 migrantów.

Przełomowe odkrycie polskich naukowców

Wideo

Materiał oryginalny: Białorusini niszczyli ogrodzenie, oślepiali laserami. Kolejne próby przekroczenia granicy - Polska Times

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 grudnia, 17:10, AB:

W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…

4 grudnia, 18:16, Gość:

Że niby kołchozowy bastard Łukaszenko to nasz brat ? . Chyba twój , synu [email protected] . I "uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś" ???? Krwa .... Polacy prędzej sprdalali by jak krety podkopem do Chin , niż uciekali do ulubionego baćki lokalnego [email protected]ąga .

4 grudnia, 18:52, Gość:

On ma częściowo rację. Ale błędnie ocenia sprawcę . Bo mur chce zbudować stalinowiec putin żeby znowu oddzielić ZSRR od Europy. Miliony Słowian ucieka z tego bolszewickiego kołchozu. Ale mistrzostwo rosjan polega na tym, że ten mur zbudują za polskie pieniądze.

cyt z 40 lat i do piachu "Na granicach z Rosją zawsze odnoszę to samo wrażenie; bez względu na to w jakim zakątku świata się znajduję. Pospolite kraje nie rozstawiają wzdłuż granicy czołgów w obawie, że ktoś wedrze się na ich teren i ukradnie piasek. W swej przytłaczającej większości świat przestał się wygłupiać, i granice wyglądają normalnie – słupki graniczne, przejście dla pieszych, sklepy, stacje benzynowe. Ale granice Rosji zamiast tego zawsze przypominają betonowy bunkier. Kto z Was chciałby się o tym przekonać, niech odwiedzi choćby tzw. trójstyk na granicy Polski, Litwy i Rosji. Z dwóch stron zobaczycie zwykłe pejzaże – pola, rolnicy, zielona przyroda. A od strony Rosyjskiej – zasieki, kamery i ostrzeżenia przez gniazdami karabinów maszynowych." . Czyli raj lokalnego psychopaty sowietofila ABadona .

G
Gość
4 grudnia, 22:53, uwaga:

Równocześnie z atakiem na Ukrainę rosyjska propaganda udająca Polaków zacznie podżegać do zajęcia Lwowa i Grodna.

a zlot miłośników Putina w Polsce zorganizowany przez polski rząd to nic tobie nie znaczy?

u
uwaga
Równocześnie z atakiem na Ukrainę rosyjska propaganda udająca Polaków zacznie podżegać do zajęcia Lwowa i Grodna.
G
Gość
Mam nadzieję, że Straż Graniczna zna personalia białoruskich pograniczników i ich nie wpuści w przyszłości do EU
G
Gość
4 grudnia, 17:10, AB:

W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…

4 grudnia, 18:16, Gość:

Że niby kołchozowy bastard Łukaszenko to nasz brat ? . Chyba twój , synu [email protected] . I "uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś" ???? Krwa .... Polacy prędzej sprdalali by jak krety podkopem do Chin , niż uciekali do ulubionego baćki lokalnego [email protected]ąga .

On ma częściowo rację. Ale błędnie ocenia sprawcę . Bo mur chce zbudować stalinowiec putin żeby znowu oddzielić ZSRR od Europy. Miliony Słowian ucieka z tego bolszewickiego kołchozu. Ale mistrzostwo rosjan polega na tym, że ten mur zbudują za polskie pieniądze.

G
Gość
4 grudnia, 17:10, AB:

W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…

Że niby kołchozowy bastard Łukaszenko to nasz brat ? . Chyba twój , synu [email protected] . I "uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś" ???? Krwa .... Polacy prędzej sprdalali by jak krety podkopem do Chin , niż uciekali do ulubionego baćki lokalnego [email protected]ąga .

G
Gość
Rosja prze do wojny jak hitler w '39.
A
AB
W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…
G
Gość
4 grudnia, 10:49, Gość:

Świat bez rosjan byłby lepszy

4 grudnia, 11:49, AB:

Umysłowy nieszczęśniku,

wyjątkowo nie usunę tych bredni, bo dzisiaj jest dzień tolerancji – także dla politycznych cymbałów i kanalii.

Usuń siebie z tego kraju-cymbale umysłowy!

G
Gość
rosjanie to wrzód na d..ie świata, jaką jest imperialna rosja
G
Gość
4 grudnia, 10:49, Gość:

Świat bez rosjan byłby lepszy

4 grudnia, 11:49, AB:

Umysłowy nieszczęśniku,

wyjątkowo nie usunę tych bredni, bo dzisiaj jest dzień tolerancji – także dla politycznych cymbałów i kanalii.

Usuń to .

"Piękny apel Internauty .

Gość

wczoraj, 20:05

Nie wiem czy was, komentatorzy(Abadon, alina itp itp), wypuścili ze szpitala psychiatrycznego omyłkowo czy uciekliście, ale proszę: przestańcie się tu udzielać. Może jakieś forum dla osób obłąkanych poszukajcie czy coś. Będzie nam wszystkim czytelnikom Porannego niezmiernie miło odpocząć od waszych wypocin. Dziękuje "

....

2 czerwca, 16:09, Abadon:

Zupełnie absurdalne jest atakowanie Rosjan za cokolwiek. A jednak Polacy to robią z wielkim zapałem wymyślając na poczekaniu „doznane krzywdy”.

Biorąc tylko odcinek historyczny od czasu tuż przed II. wojną widzimy, że Polacy weszli w układy z Niemcami i wspólnie z nimi napadli na Czechosłowację zabierając Zaolzie.

"Abadon

wczoraj, 21:37

I teraz skąd wzięła się nienawiść Polaków do Rosjan?

– czy może stąd, że zamiast wytracić w bojach całe polskie armie Stalin oszczędzał Polaków a wykrwawiał Bohaterskich Żołnierzy Armii Czerwonej?"

/

Tylko stalinowskie [email protected] nadal używają określenia " Bohaterskich Żołnierzy Armii Czerwonej" i dzień tolerancji nie dotyczy internetowych psychopatów . Ich się gnoi całorocznie .

P
Piter
Trzeba było myśleć i postawić to ogrodzenie 100m od granicy. Wtedy złapać [wulgaryzm]ka Białorusina i tyle...
A
AB
4 grudnia, 10:49, Gość:

Świat bez rosjan byłby lepszy

Umysłowy nieszczęśniku,

wyjątkowo nie usunę tych bredni, bo dzisiaj jest dzień tolerancji – także dla politycznych cymbałów i kanalii.

G
Gość
"...uszkadzać concertinę..."

https://sjp.pl/concertina - widocznie muzyka była z dudy
Dodaj ogłoszenie