Biblioteka na os. Sikorskiego w Lipnie do likwidacji. Nie wszyscy chcą

Joanna Chrzanowska
Joanna Chrzanowska
Marcin Jaworski
Udostępnij:
Klamka zapadła. Filia biblioteczna na osiedlu Sikorskiego będzie funkcjonowała tylko do 30 września. Ratusz tłumaczy, że są zbyt wysokie koszty jej utrzymania. Do naszej redakcji wpłynął w tej sprawie list mieszkańców.

Filia znajduje się na osiedlu Sikorskiego 15. W ciągu roku korzysta z niej około 500 osób. Roczne utrzymanie obiektu kosztuje 65 tysięcy złotych. Budynek wymaga także remontu. Miasto likwidację placówki tłumaczy względami finansowymi.

Na ostatniej sesji rady miejskiej radni zdecydowali, że biblioteka będzie funkcjonować do 30 września. Wywołuje to sprzeciw mieszkańców. Lipno-wianie, stali bywalcy biblioteki na osiedlu Sikorskiego, napisali do nas list.

„Jesteśmy grupą emerytowanych nauczycieli i nie tylko, dla których książka to nasza już ostatnia rozrywka” - czytamy w liście przysłanym do redakcji. „Zbulwersowała nas wiadomość i zamknięciu biblioteki. Lekką ręką przekreśla się istnienie od wielu lat tego obiektu. Pisaliśmy list do pana burmistrza i do przewodniczącego Rady Miasta już ponad miesiąc temu, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Przykro, że tak traktuje się społeczeństwo”.

Lipnowianie podkreślają ponadto, że lekką ręką podejmuje się decyzję o likwidacji, zamiast szukać rozwiązań. Proponują na przykład, by do remontu budynku zaangażować bezrobotnych.

- Decyzje o likwidacji czegokolwiek zawsze budzą emocje, nie wszystkim się podobają - mówi Paweł Banasik, burmistrz Lipna. - Nie pozostawiamy emerytów bez dostępu do książek. Biblioteka główna świadczy przecież usługę „książka na telefon”.

Z takiego rozwiązania mogą korzystać osoby starsze, chore i niepełnosprawne. Mogą zamawiać książki telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej, od poniedziałku do piątku w godz. 9-15. Książki do domów dostarczają wówczas bibliotekarze, oczywiście po umówionym wcześniej terminie. - Usługa obejmuje pomoc w doborze odpowiedniej literatury - zachęcają biblioteka i ratusz.

Lipowianie uważają, że „książka na telefon” nie rozwiązuje sprawy.

„Przez telefon można poprosić o książkę znanego autora czy tytuł jak lekturę, ale jeżeli ktoś w ciągu roku przeczytał ponad 50 książek, a jest tyle nowości, których nie znamy, trzeba wziąć książkę do ręki, przeczytać recenzję na końcu, przyjrzeć się osobiście” - uważają mieszkańcy.

Mieszkańcom nie podoba się fakt, że ludzie starzy, schorowani będą musieli chodzić do biblioteki na ul. Piłsudskiego. Nie każdy ma przecież samochód. Wydaje się jednak, że losy biblioteki na os. Sikorskiego są przesądzone.

Flesz - wypadki drogowe. Jak udzielić pierwszej pomocy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie