O nieprzyjemnym incydencie opowiedział Czytelnik. "Biedronka" przeprasza za sytuację. W innych sieciach przyznają, że klient ma prawo wejść do sklepu tuż przed jego zamknięciem i spokojnie zrobić zakupy.

Do zdarzenia doszło w Wielką Sobotę. Tego dnia sklepy sieci "Biedronka" w całej Polsce były czynne do godz. 13. Czytelnik z Bydgoszczy, który jest stałym klientem, dostał nawet SMS-a z taką informacją.

O godz. 12.45 podszedł do "Biedronki" przy ul. Kossaka w Bydgoszczy. Chciał tylko kupić bukiet świeżych tulipanów, by udekorować świąteczny stół. Niestety, drzwi sklepu były zamknięte. - Inni klienci zdziwieni tym faktem podobnie jak ja zaczęli wchodzić do sklepu drzwiami wyjściowymi.

Tam spotkali się z niemiłą reakcją sprzedawczyni, która powiedziała, że już nie wolno robić zakupów, bo o godzinie 13 sklep się zamyka. Ludzie zaczęli tłumaczyć, że wpadli tylko po drobne zakupy i na pewno zdążą je zrobić do godz. 13. Niektórzy mimo zakazu weszli do sklepu, inni - w tym także ja - wkurzeni wrócili do domu. Mam pytanie: dlaczego tak zostałem potraktowany? Rozumiem, że panie kasjerki też chciałby pójść szybciej do domu, ale dlaczego w takim razie w SMS-ie nie było napisane, że zakupy można robić tylko do godz. 12.45? Dostosowałbym się do tego i szybciej poszedł do sklepu - opowiada pan Maciej, stały Czytelnik "Gazety Pomorskiej".

Przeczytaj też: Sklep internetowy Lidla działa 3 tydzień. Czy Biedronka też planuje e-sklep?

Sklep zamknęli za szybko, za co przepraszają
W Biurze Prasowym Jeronimo Martins Polska S.A. zapewniają: - Sygnały dotyczące funkcjonowania naszych sklepów są dla nas bardzo ważne, dlatego dokładnie zweryfikowaliśmy sytuację opisaną przez Czytelnika "Gazety Pomorskiej". Informacje od pracowników sklepu, jak również nagrania z monito-ringu, potwierdzają, że w minioną sobotę sklep "Biedronka" przy ul. Kossaka w Bydgoszczy został zamknięty kilkanaście minut przed godz. 13, co oczywiście nie powinno mieć miejsca. Przepraszamy Czytelnika za zaistniałe niedogodności związane z brakiem możliwości dokonania zakupów w naszym sklepie.

Jednocześnie dodają, że decyzja o wcześniejszym zamknięciu placówki została podjęta przez kierownika z uwagi na wyjątkowe natężenie ruchu i związane z nim kilkunastoosobowe kolejki do wszystkich sześciu czynnych kas. Pracownicy "Biedronki" przy ul. Kossaka pozostawali więc do dyspozycji ostatnich klientów jeszcze po godz. 13.

Klient może przyjść na ostatnią chwilę, a zakupy zrobi
Zapytaliśmy w innych sieciach handlowych czy jeśli sklep jest zamykany standardowo o godz. 21 czy 22 albo np. o godz. 12.30 czy 13 jak to było w Wielką Sobotę, to czy klienci do tej pory mogą robić zakupy. Czy na kilka minut przed zamknięciem mogą dopiero podchodzić do kasy?

Daria Tworek z biura prasowego Kaufland Polska odpowiada, że sieć stosuje się do godzin otwarcia, które podaje. Jest to czas, w którym klienci mogą liczyć na pełną obsługę. - W związku z tym nawet, jeżeli któryś z klientów zdecyduje się wejść do naszego sklepu o godzinie 22, ma on prawo dokończyć swoje zakupy. Czas pracy naszych pracowników planujemy również w taki sposób, aby to umożliwić. Na podobnej zasadzie nasze sklepy działały w Wielką Sobotę z tą różnicą, że były one otwarte dla klientów do godziny 13, o czym informowaliśmy - podsumowuje Daria Tworek.

Aleksandra Robaszkiewicz, Communications Manager Lidl Polska, dodaje: - Zawsze postępujemy zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Zwracamy także szczególną uwagę na zadowolenie klientów z dokonywania zakupów w sklepach naszej sieci.
W Wielką Sobotę sklepy Lidl były otwarte dla klientów do godziny 12.30. Oznacza to, że do tej godziny klienci mieli możliwość wejść do sklepu. Natomiast po 12.30 nie było już możliwości wejścia do sklepu, natomiast klienci będący w środku mogli dokończyć zakupy i przejść do kas.


Flash INFO, odcinek 11 - najważniejsze informacje z Kujaw i Pomorza.