W 1996 roku gmina otrzymała pozwolenie na budowę. Rok później dokonano aktu erekcyjnego. W 1999 roku mieszkańcy Strzelna mieli mieć wspaniałą halę sportową i basen. Nie mieli. Zabrakło pieniędzy na dokończenie tej inwestycji. Gmina miała uzyskać wsparcie z wielu instytucji. Ostatecznie wszystko pozostało na garbie samorządu. Budowę wstrzymano.
Sala na kredyt
W 2002 roku gmina otrzymała swoje drugie pozwolenie na budowę. Zrezygnowano jednak z basenu, by obniżyć koszty. Gmina zadłużyła się na kwotę 4,5 miliona złotych, co pozwoliło wreszcie zakończyć inwestycję. Całość kosztowała 11 mln zł. Burmistrz Ewaryst Matczak stwierdził tuż po przecięciu wstęgi, że dzień otwarcia sali zapamięta do końca życia. Mieszkańcy nie wierzyli już bowiem, że ten dzień nastąpi. Momenty zwątpienia miał burmistrz. Wątpiła też Maria Świdowska, dyrektor gimnazjum, przy którym stanęła hala.
_- Oto ziściły się moje marzenia i marzenia wielu strzelnian. Jestem szczęśliwa, bo przez kilka lat obiecywałam rodzicom, że wreszcie doczekamy się otwarcia hali. Dziękuję burmistrzowi, że dokonał tego, co przez lata wydawało się niemożliwe - _mówiła.
Brak sprzętu
Budynek jest ogromny. Brakuje mu jednak wyposażenia. Burmistrz chce skorzystać z programu Ministerstwa Edukacji Narodowej, by otrzymać pieniądze na sprzęt, bez którego ciężko będzie uczniom prowadzić jakiekolwiek zajęcia sportowe. Nie ma tu bowiem jeszcze bramek, koszy do koszykówki i siatek do siatkówki. Burmistrz jest jednak dobrej myśli. Wierzy w parlamentarzystów, którzy licznie uczestniczyli w otwarciu hali.
