Chuligani niszczą autobusy! Czas położyć temu kres

(goz)
Kolejne uszkodzenie włocławskiego autobusu MPK.
Kolejne uszkodzenie włocławskiego autobusu MPK. www.sxc.hu
Kolejne uszkodzenie włocławskiego autobusu MPK. Policja prowadzi dochodzenie.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Włocławku szacuje szkody, wynikające z dewastacji autobusów na 50 tysięcy rocznie. To duże pieniądze! - Nagminnie niszczone są fotele - mówi Marek Krygier, prezes spółki. - Często są malowane sprayem, ale wandale uszkadzają też tapicerkę. W skrajnych sytuacjach nawet wyrywają siedziska.

Ale też chuligani wyżywają się na kasownikach. Wybijają szyby, uszkadzają lusterka. W tych ostatnich przypadkach do dewastacji dochodzi głównie po wyjściu z autobusu. W ruch idą głównie kamienie, ale też butelki.

Ostatnio doszło do uszkodzenia drzwi autobusu podmiejskiego kursującego na trasie Włocławek- Świątkowizna. Policja ustaliła, że autobusem tym podróżowała grupa młodzieży. - Najpierw w "siódemce" odbywała się alkoholowa libacja - opowiada nadkomisarz Małgorzata Marczak, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji we Włocławku. -. Młodzież głośno się zachowywała. Kierowca zwrócił uwagę, młodzi ludzie się uspokoili. Ale odreagowali wychodząc z autobusu - jeden z nich kopnął w drzwi uszkadzając je.

Włocławek - wiadomości

Z informacji, jakie uzyskaliśmy we włocławskim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym wynika, że w autobusach dochodzi też do bójek, awantur. Kierowcy MPK przyznają, że w wielu sytuacjach bywają bezradni.

- Co mogę zrobić, jeśli chuligan po wyjściu autobusu rzuci w szybę w kamieniem- stawia retoryczne pytanie jeden z nich. - Przecież łobuz nie czeka, aż złapie go policja, tylko ucieka.

Kierowcy twierdzą, że coraz częściej zniszczeń w autobusach dokonuje płeć piękna. Niedawno na przykład dziewczyna i dwóch chłopaków urwali kasownik w jednym z wozów jadących ul. Płocką.
Na szczęście, nie zawsze akty chuligańskie uchodzą na sucho. Sprawy trafiają na wokandę sądu. Jeśli wartość szkody nie przekracza 250 złotych, to występek traktowany jest jako wykroczenie. Za to grozi areszt od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności do miesiąca lub grzywna od 20 zł do 5 tys. złotych. W przypadku większych szkód, w grę wchodzi przestępstwo. I wtedy kary są wyższe.

Czy można ograniczyć zniszczenia w autobusach? Zarówno policjanci, jak i pracownicy MPK uważają, że jest to możliwe, pod warunkiem, że my pasażerowie nie będziemy obojętni. Bo zdarza się, że reagujący kierowca jest osamotniony.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dzidzia

zamontujcie ukryte kamery i po klopocie

p
pepebyd

Piją piwo w autobusach, wszyscy widzą, kierowca również, nie kryją się z tym, po co kierowca ma CB radio, kto powinien pierwszy zareagować?

u
uzależniony_od_radyja

Czy to Policja powinna się tym zająć czy lepiej jak pasażerowie to wezmą w swoje ręce?

Dodaj ogłoszenie