Co dalej z Grand Prix w Toruniu? Prawa do organizacji IMŚ nie będą tanie

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Bartosz Zmarzlik świętujący w Toruniu - czy takie obrazki zobaczymy także w kolejnych latach?
Bartosz Zmarzlik świętujący w Toruniu - czy takie obrazki zobaczymy także w kolejnych latach? Jarosław Pabijan
W przyszłym sezonie nie zabraknie zmian w indywidualnych mistrzostwach świata na żużlu. Cykl Grand Prix przejmuje nowy promotor, co oznacza, że wygasają dotychczasowe umowy miast mających prawa organizacji turniejów, w tym Torunia.

Mistrzostwa świata goszczą na Motoarenie niemal od początku istnienia stadionu - został on ukończony w 2009 roku i już wkrótce po oddaniu obiektu do użytku odbyła się na nim konferencja prasowa, podczas której Michał Zaleski, prezydent miasta, i Paul Bellamy, dyrektor zarządzający BSI odpowiedzialny za cykl IMŚ, podpisali pięcioletnią umowę na organizację turniejów w Toruniu. Na pierwsze zawody nie trzeba było więc długo czekać - w 2010 roku na Motoarenie po raz pierwszy ścigali się uczestnicy Grand Prix. Od tamtej pory zawody najwyższej światowej rangi goszczą u nas co roku, bez żadnych przerw, a kontrakt sprzed lat był już przedłużana - po raz ostatni przed rokiem.

Warto przeczytać

Kolejnej umowy z BSI już jednak nie będzie, gdyż dotychczasowy promotor stracił prawa do organizowania żużlowych mistrzostw świata. Od 2022 roku na miejsce Brytyjczyków na co najmniej 4 lata wchodzi amerykańskie Discovery. Plany nowego promotora mają być ambitne - na przestrzeni ostatnich miesięcy nie brakowało już pogłosek o chęci podbicia zupełnie nowych dla żużla rynków. W przeszłości podobnych zapowiedzi nie brakowało jednak także ze strony BSI (które posiadało prawa do organizacji mistrzostw już od 2001 roku), z czego ostatecznie właściwie nic nie wyszło. Wielu kibiców darzy więc plotki o planach Discovery sporą nieufnością.

Co dalej z turniejami Grand Prix w Toruniu?

Z punktu widzenia toruńskiego fana najważniejsza jest jednak umowa, którą miasto musi podpisać z nowym promotorem Grand Prix, aby tegoroczne zawody, planowane już na 1 i 2 października, nie były ostatnimi. W Polsce, jak nigdzie indziej, nie brakuje miast chętnych na otrzymanie praw do IMŚ, a ich liczba jest wyraźnie większa niż liczba rund, które mogą się odbyć w naszym państwie. Nieoficjalnie wiadomo, że przynajmniej na początku Discovery planuje skupić się na dotychczasowych rynkach, a w Polsce w 2022 roku zostaną zorganizowane trzy turnieje. Jeden z nich miałby odbyć się u nas.

Zapytanie o przyszłość zawodów Grand Prix w Toruniu wysłaliśmy do biura prasowego Urzędu Miasta Torunia. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy rozmowy z nowym promotorem są faktycznie prowadzone, kiedy możemy spodziewać się ewentualnego podpisania umowy, a także tego, czy miałaby ona obowiązywać tylko przez rok, czy, tak jak to było w przypadku kontraktów z BSI, od razu przez kilka lat.

- Oczywiście miasto Toruń prowadzi rozmowy z nowym promotorem SGP, jednak właśnie z uwagi na te negocjacje, na tę chwilę nie możemy udzielić żadnych szczegółów. Będzie to możliwe wkrótce po ich zakończeniu - czytamy w krótkiej odpowiedzi Anny Kulbickiej-Tondel, rzeczniczki prezydenta Michała Zaleskiego.

Drogie prawa do SGP?

Już od pewnego czasu nieoficjalnie mówiło się, że koszty pozyskania praw do organizacji turnieju Grand Prix po przejęciu cyklu przez Discovery znacznie wzrosną. Do tej pory procedura wyglądała następująco: przedstawiciele BSI negocjowali bezpośrednio z władzami polskich miast, które kupowały prawa, za to kluby, płacące co roku miastom za dzierżawę stadionów, czerpały zyski ze sprzedaży biletów na turnieje IMŚ.

Konkretne kwoty były tajemnicą - również Toruń zasłaniał się odpowiednim zapisem w umowie z BSI. Porozumienie z Discovery ma być jednak droższe. Wśród trzech polskich miast, na których najbardziej zależy Amerykanom, jest Gorzów, gdzie podczas planowanej na środę sesji rady miasta radni zdecydują, czy wyrażą zgodę na zaciągnięcie zobowiązania w kwocie 10 242 916,05 zł - dokładnie tyle mają być warte czteroletnie prawa do organizacji turniejów w ich mieście. Łatwo więc wyliczyć, że prawa do jednego turnieju kosztować będą ponad 2,5 miliona złotych.

Część pieniędzy - 250 tysięcy euro rocznie, ma jednak wracać w postaci m.in. kampanii reklamowej miasta-organizatora prowadzonej przez Discovery, ponadto otrzyma ono dochody ze stoisk gastronomicznych na zawodach. Nowy promotor weźmie na siebie koszty nagród pieniężnych, produkcji TV, zakwaterowania swoich pracowników, czy organizacji miasteczka kibica.

W uzasadnieniu projektu uchwały gorzowianie zdradzili także szczegóły dotyczące nowej wizji Grand Prix pod wodzą Discovery. Oprócz najważniejszego turnieju z udziałem światowej czołówki w ramach rundy Grand Prix mają się odbywać także dwa turnieje młodzieżowe - do 17 i do 21 lat. Żużel ma się więc upodobnić do motocyklowych mistrzostw świata, gdzie wyścigi odbywają się nie tylko w klasie MotoGP, ale i Moto2 oraz Moto3.

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Materiał oryginalny: Co dalej z Grand Prix w Toruniu? Prawa do organizacji IMŚ nie będą tanie - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie