MKTG SR - pasek na kartach artykułów

<i>Cutty Sark</i> powróci

Maciej Kamiński
Cutty Sark w suchym doku w Greenwich na krótko przed pożarem.
Cutty Sark w suchym doku w Greenwich na krótko przed pożarem. Fot. Internet
Statki szybkie jak wiatry oceanów.

W XVII w. u wschodnich wybrzeży Ameryki Północnej żeglowały jednomasztowe kutry rybackie i pilotowe. Były one na tyle szybkie że od angielskiego słowa "clip" - biec nazwano je kliprami.

Poźniej tę nazwę przejęły jeszcze szybsze, budowane w Baltimore w latach 1810-1830 szkunery wożące ryby z odległych łowisk, a chłodni jeszcze wtedy nie znano.

W czasie wojny o Kanadę 1812 -1814 klipry wykorzystywano do łamania blokad brytyjskich. Szczególnie zuchwałe akcje przeprowadzał "Chasseur". Dumni mieszkańcy Baltimore, przemianowali go na "Pride of Baltimore" - "Duma Baltimore". Jego repliki można do dziś spotkać na rozległych oceanicznych wodach.

Zwycięzca brał wszystko
W Baltimore, w 1833 roku, wybudowano też pierwszy kliper rejowy "Ann Mc Kim". Te bardzo szybkie statki handlowe przemierzały trasy między Chinami a Europą i Australią. Prawdziwie perfekcyjną konstrukcją był statek o nazwie "Rainbow" zbudowany na podstawie planów opracowanych przez Amerykanina Johna W. Griffitsa. Miał 6 kondygnacji żagli, dodatkowe żagle boczne - lizle. Osiągał szybkość 16 węzłów. Następnie powstał "Lightning" osiągający prędkość 21 węzłów... W 1851 roku klipry zaczęli także budować Brytyjczycy. Były one wykorzystywane przede wszystkim do transportu herbaty z Chin do Anglii.

Szybkość była bardzo ważna, bo ten kto pierwszy przywiózł cenny ładunek, mógł uzyskać za niego najwyższą cenę na giełdzie. Szyprowie kliprów twardo więc walczyli o to, kto będzie szybszy. Nawet w najtrudniejszych warunkach starano się nie zrzucać żagli. Nikt nikogo nie ratował, nie było czasu; ten kto wypadł za burtę nie miał szans na przeżycie. Szybkie manewry były wręcz niemożliwe i nieszczęśnik pozostawał w wodzie na pastwę żywiołu, a statek odpływał. Liczyła się wygrana.

Czarownica w podkoszulku
Brytyjczycy wybudowali wiele pięknych i znanych kliprów, choćby "Ariel", "Serica", "Termo-phylae" i właśnie "Cutty Sark".

Zbudowano ją w Szkocji w 1869 r., w stoczni Scott and Linton w Dumbardon w zachodniej Szkocji jako żaglowiec do przewozu herbaty z Chin. Był to wtedy najszybszy kliper, mogący w ciągu dnia przepłynąć 350 mil (około 650 km).

Mówiono, że był to też najpiękniejszy ze wszystkich żaglowców świata - ze swoim mocno wydłużonym bukszprytem i sześcioma piętrami żagli na grotmaszcie (prawie 3000 m kw. żagla. Zwodowano ją w Wielkiej Brytanii w 1869 r. a nazwano na cześć Nannie - wiedźmy z poematu Roberta Burnsa (1759-1796) "Tam O'Shanter" - ponoć wyjątkowo atrakcyjnej młodej kobiety, ubranej jedynie w "cutty sark" a galion pod bukszprytem klipra przedstawiał właśnie Nannie. Otóż w jednej ze swych powieści opisał on losy szkockiego wieśniaka Tama O'Shantera, który po paru kiliszkach, pewnej nocy swoją kobyłą Meg wracał do domu.

Droga wiodła obok cmentarza i kościoła, w którym ku swej dużej radości ujrzał czarownice i wiedźmy wspaniałej urody, a między nimi swoją sąsiadkę Nannie - tańczącą w krótkiej koszulce pozwalającej dostrzec wszystkie wdzięki, zwanej w Szkocji cutty sark. Rozradowany ponoć krzyknął "Pięknie Podkasana Koszulko!" Zwrócił na siebie uwagę czarownic, które rzuciły się by go pojmać. Zdołał im uciec dzięki swej ukochanej kobyle.

Właśnie imię owej "Podkasanej Koszulki" nadano wspaniałemu kliprowi, który w 1872 roku po raz pierwszy stanął do herbacianego wyścigu na trasie Szanghaj - Londyn. Konkurenta miał nie byle jakiego, bo zwycięzcę podobnych wyścigów - żaglowiec "Termophylae".

Pechowy sztorm
"Cutty Sark" miał bardzo duże szanse na wygraną, ale wielki sztorm pokrzyżowało nadzieje poważnie uszkadzając urządzenie sterowe. Do Londynu dotarł w końcu tydzień po rywalu. Jednak postawa załogi klipra i "wspaniała żeglarska robota" w trudnych warunkach spowodowały, że to właśnie "Cutty Sark" został uznany za moralnego wygranego tych regat.

"Cutty Sark": trójmasztowiec, powierzchnia ożaglowania 2970 m kw., Długość całkowita - 85,1 m, szerokość - 10,9 m, zanurzenie - 6 m, wyporność 2100 BRT
Potem "Cutty" i jej załoga nie raz potwierdziła swoją klasę, wygrywając z żaglowcem "Termophylae" na szlaku herbacianym oraz bawełnianym (Australia - Wielka Brytania). Za zwycięstwo w regatach "Cutty Sark" otrzymała od swojego armatora metalową krótką koszulkę(cutty sark), którą powieszono na maszcie jako wiatrowskaz.

Pływała jeszcze przez długie lata;Termophylae" zakończył swój żywot 13 X 1907 roku. Jak głosi legenda, wysłużony, nieprzydatny już do dalszej służby, żaglowiec został pochowany na dnie Atlantyku u ujścia Tagu. Przy dźwiękach orkiestry, salutowana banderami przez okręty wojenne, fregata została zatopiona torpedami.

W 1896 roku "Cutty Sark" sprzedano kompanii portugalskiej i nadając jej imię "Ferreirę" a potem na "Marija Di Amparo". W 1916 roku po utracie masztów, otaklowano go na barkentynę. W 1922 roku został odkupiony przez kpt. Wilfreda Dowmana, który przywrócił kliprowi jego pierwotny wygląd, świetność i nazwę. Po jego śmierci żona ofiarowała statek Szkole Nawigatorów Tamizy.

W 1957 roku statek umieszczono w suchym doku w Greenwich. Obecnie to statek muzeum, jedyny istniejący obecnie na świecie kliper herbaciany. Przypomina epokę wielkich żaglowców, w której statki były z drewna, ale ludzie z żelaza.

Wyścigi wielkich fregat
W 1955 roku angielski adwokat i zapalony żeglarz Bernard Morgan wystąpił z projektem zorganizowania regat z udziałem największych żaglowców świata.

Pomysł zyskał uznanie księcia Edynburga Filipa, który objął patronat nad imprezą. W 1956 roku w wyścigu na trasie z Wielkiej Brytanii do Portugalii wzięło udział 21 jednostek.

Odbywały się one początkowo co dwa lata, potem co roku na różnych trasach oceanicznych. Tak narodziły się wyścigi największych żaglowców świata, zwane Operation Sail, czyli Operacją Żagiel.

W 1972 roku patronat nad imprezą objął producent "Cutty Sark Scots Whisky" i od tej pory regaty noszą nazwę The Cutty Sark Tall Ships' Race, a głównym trofeum o które walczą załogi żaglowców jest srebrny model klipra "Cutty Sark".

Płynęli i nasi
W 1972 roku udział w imprezie wzięli Polacy. Na starcie stanął wtedy "Dar Pomorza" dowodzony przez kapitana Kazimierza Jurkiewicza. Debiut naszej fregaty zakończył się wielkim sukcesem. "Dar Pomorza" wygrał jeden z etapów regat. Jego następca - "Dar Młodzieży" brał udział w regatach w latach 1982, 1986, 1995,1996, 2001, 2002, 2003... Dzięki zwycięstwu "Daru Pomorza" Gdynia już w 1974 roku była gospodarzem imprezy. Żaglowce z całego świata pojawiły się w Gdyni potem w 1992 roku, choć mniej licznie.

Rok 2000 to Cuty Sark w Gdańsku, w którym brało udział kilkadziesiąt jednostek. No i rok 2003, znów w Gdyni... Swoistą ciekawostką jest to, że to właśnie w Gdyni w roku 1974 po raz pierwszy wręczono zwycięzcy regat trofeum - statuetkę klipra Cutty Sark.

Whisky "Cutty Sark" - w roku 1923 firma Berry Bros & Rudd podjęła starania by wprowadzić na rynek nowy gatunek whisky. Potrzebna była nazwa nowego trunku. Piekno i niepowtarzalność żaglowca natchnęła szkockiego poetę Jamesa McBay'a i zaproponował on by szkocka whisky nosiła nazwę taką samą jak słynny kliper.

Etykietka przedstawiała też wizerunek wspaniałej jednostki i whisky "Cutty Sark" odniosła wielki sukces. Od 1972 roku producent Cutty Sark Scots Whisky był sponsorem regat.

Pożar
Wczesnym rankiem, 21 maja 2007 roku na żaglowcu wybuchł pożar. Statek uległ uszkodzeniu ale na szczęście ocalały rufa i dziób. Część wyposażenia na czas remontu zdemontowano (fragmenty poszycia, omasztowanie, wyposażenie ruchome) i podobnie jak galeria galionów eksponowana na pokładzie - też ocalała z pożaru.

Policja podejrzewa, że pożar mógł być spowodowany podpaleniem ale już podjęto decyzję o odbudowie "Cutty Sark", która potrwa do 2009 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska