https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dramat Zawiszy w doliczonym czasie spotkania. Za tydzień w Toruniu derby z Elaną

Marcin Kozłowski
Piłkarze Zawiszy zmarnowali wielką szansę na pokonanie Kotwicy Kórnik
Piłkarze Zawiszy zmarnowali wielką szansę na pokonanie Kotwicy Kórnik Arkadiusz Wojtasiewicz
Bydgoski zespół do 93 minuty prowadził 2:1 w Kórniku, ale stracił dwa gole i przegrywał 2:3. Od blamażu Zawiszę uratował niezawodny Patryk Mikita, która doprowadził do wyrównania w ostatniej akcji meczu.

Kotwica Kórnik - Zawisza Bydgoszcz 3:3 (1:2)

Bramki: Miłosz Kowalski (40), Patryk Bordych (90+3), Tymon Włodarczak (90+5) - Sebastian Rugowski (22), Patryk Mikita 2 (36-karny, 90+9)

Zawisza: Sobolewski - Nowak (53. Jaskuła), Urbański, Łydkowski (45. Sławek), Horvat - Szramowski, Kona - Skórecki, Rugowski, Bojas (46. Młynarczyk) - Mikita.

W porównaniu z ostatnim ligowym meczem w Nowych Skalmierzycach Adrian Stawski, trener Zawiszy dokonał trzech zmian w wyjściowej "11". Paweł Łydkowski wszedł za Sebastiana Golaka, Oleksandr Horvat za Mariusza Sławka, a Patryk Skórecki zmienił Mateusza Młynarczyka.

Bydgoszczanie w ostatnich czterech meczach zdobyli aż 10 pkt. i wspięli się już na czwarte miejsce w tabeli. Na mecz z Kotwicą, która była w strefie spadkowej przyjechali zatem jako zdecydowany faworyt. I od początku zawodów goście dobrze z tej roli wywiązywali się - w każdym asspekcie piłkarskiego rzemiosła przewyższali piłkarzy beniaminka i dyktował warunki gry. Przyniosło to efekt w 22 min., kiedy bardzo aktywny od początku meczu Sebastian Rugowski w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Kotwicy. w 35 min. Patryk Mikita został sfaulowany w polu karnym, a minutę później sam wymierzył sprawiedliwość z rzutu karnego i było 2:0 dla niebiesko-czarnych. Niestety, zupełnie niespodziewanie w 40 min. Miłosz Kowalski zdobył kontaktowego gola dla miejscowych.

Po przerwie ambitni zawodnicy beniaminka dążyli do wyrównania. Na szczęście czujni byli obrońcy gości, których dopadały jednak kontuzje i musieli opuszczać boisko, co musiało mieć wpływ na grę drużyny. W bramce bardzo dobrze spisywał się Sebastian Sobolewski. Kiedy wydawało, że niebiesko-czarni utrzymają szczęśliwie prowadzenie w 93. min. Patryk Bordych pięknym strzałem z 16 metrów z rzutu wolnego wyrównał. Za chwilę goście przeżyli prawdziwy dramat bowiem Tymon Włodarczyk wyprowadził Kotwicę na prowadzenie. Od blamażu Zawiszę uratował niezawodny Patryk Mikita, który strzelił już 10 gola w sezonie i doprowadził do wyrównania w ostatniej akcji meczu.

W następnej kolejce (sobota, 9 listopada, godz. 18) Zawisza pojedzie do Torunia na mecz z Elaną.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Magazyn Gol24: Ostatnia prosta Ekstraklasy i finał Ligi Konfederacji

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska