Działkowcy z Koronowa i okolic mają szansę nie płacić wysokich podatków

(my)
Czy wczorajszy wyrok wywoła lawinę pozwów do WSA?
Czy wczorajszy wyrok wywoła lawinę pozwów do WSA? sxc.hu
Grzegorz Gruszka, polityk, ale i właściciel działki w Pieczyskach, wygrał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym sprawę o zwrot podatku od nieruchomości naliczonego przez koronowski urząd. Dla burmistrza Gliszczńskiego wyrok to kuriozum. Jest przekonany, że trzeba się od niego odwołać.

Z działkami było tak - kiedy ustalano zasady korzystania z nich, gmina zastrzegła, że domek na działce w mieście może mieć maksimum 25, a poza nim 35 metrów powierzchni. Po latach miasto wchłonęło Pieczyska i Srebrnicę, więc gmina nakazała właścicielom działek zapłacić podatek od nadwyżki, nawet za kilka lat wstecz.

Działkowcy (może być ich nawet około półtora tysiąca) płacą i płaczą, bo kwoty podatku są wysokie, znacznie wyższe niż te za np. dom jednorodzinny. Dlaczego?_Zdaniem urzędu altana to nie pomieszczenie mieszkalne, za które płaci się nieco ponad 70 groszy podatku od metra powierzchni, a pomieszczenie z kategorii "innych", za które trzeba uiścić dziesięć razy tyle, czyli ponad 7 złotych od metra.
Z decyzją burmistrza Koronowa nie zgodził się Grzegorz Gruszka, polityk SLD oraz działkowiec.

- Mam działkę w Pieczyskach - mówi Grzegorz Gruszka. - Często tam przebywam, myślę, że przynajmniej kilka miesięcy w roku. Domek na działce spełnia funkcję mieszkalną. Nie uchylam się od płacenia podatków, ale dlaczego mam odprowadzać do urzędu więcej, niż za willę?_Za cztery lata wstecz musiałem zapłacić tysiąc złotych. Podobnych przypadków jest znacznie więcej - można powiedzieć, że występuję też w imieniu innych działkowców.
Gruszka zwrócił się o pomoc w tej sprawie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO_oddaliło jego wniosek i utrzymało w mocy decyzję burmistrza. Polityk zaskarżył orzeczenie SKO_w Wojewódzkim_Sądzie Administracyjnym.

Czytaj: Działkowcy znad Zalewu Korownowskiego muszą płacić

- Nie wiadomo, czym kierowało się Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznając, że altana na działce nie spełnia funkcji mieszkalnej, bo tego nie sprawdziło. Nie sprawdziła tego także gmina - tłumaczyła podczas rozprawy mecenas Anna Siedlecka, pełnomocnik Grzegorza Gruszki. - Na podatek nie mogą mieć wpływu przepisy dotyczące ogródków działkowych. Mówi się w nich o "zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych". Jest różnica pomiędzy "zaspokajaniem potrzeb" a mieszkaniem.

Sąd ogłosił wyrok jeszcze tego samego dnia. - Zaskarżone przez powództwo decyzje naruszyły prawo - podkreślił sędzia Dariusz Dudra. - Rozstrzygały bowiem sprawę, opierając się na przepisie, który nie miał na nią żadnego wpływu. Dla organu podatkowego ważne jest faktyczne przeznaczenie pomieszczenia czy budynku.
Sędzia nakazał SKO zwrócenie części podatku Grzegorzowi Gruszce. Zobowiązał też gminę i SKO do oględzin działek w Pieczyskach i Srebrnicy (również w granicach miasta).
Czy wczorajszy wyrok wywoła lawinę pozwów do WSA?_Zwrotów podatku może nie być wiele. - Niektórzy z nas, ja też, dali się nabrać przez urzędników. Nakłaniali nas, żebyśmy wpisali się na formularzu do rubryki piątej, czyli "innych" budynków. Nie wiedziałem, że można odmówić i wpisać wartość w rubryce budynków mieszkalnych - mówi jeden z działkowców ze Srebrnicy.

Co więcej - są też ci, którzy wpisali się w rubrykę mieszkaniową, odwołali się od decyzji burmistrza do SKO, ale już nie zaskarżyli odmowy do sądu i uprawomocniła się ona. Pozostali mają szansę na zwrot pieniędzy.

Burmistrz Stanisław Gliszczyński przyjmuje nieprawomocny wyrok z niedowierzaniem: - Poczekam co prawda na uzasadnienie, ale już teraz czegoś nie rozumiem. Przecież są tu same sprzeczności. Podatnik przebywa na terenie, gdzie nie może się ani meldować, ani mieszkać. Tak mówi statut Polskiego Związku Działkowców, któremu podlega, bo jest jego członkiem. A z drugiej strony żąda zwrotu podatku, bo twierdzi, że tam mieszka. Dodatkowo, działki są na terenie, który w planie zagospodarowania przestrzennego jest uwzględniony jako "ogród".

Gliszczyński podkreśla, że będzie namawiał SKO, żeby odwołało się od decyzji WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Koronowo - informacje

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prawnik

a czy ten wyrok nie jest już prawomocny ?

G
Gość

Panie Burmistrzu - statut Polskiego Związku Działkowców, któremu podlega, bo jest jego członkiem - Pan Gruszka napewno , ale czy członkiem  Polskiego Związku Działkowców jest budynek ? tu bym się wstrzumał od głosu lepiej.

 

G
Gość

Pan burmistrz mówi podatnik przebywa na terenie gdzie nie może się meldować, czy coś osobistego ma na myśli, jeżeli chodzi o Pana Gruszkę?, Sprawa dotyczy budynków a nie podatnika budynki, które spełniają normy domów mieszkalnych, to czy ktoś jest tam zameldowany nie wpływa na określenie budynku, ponieważ w Polsce można posiadać tylko jedno stałe zameldowanie a budynków wiele. Jeżeli będę mieć 5 domów to reszta dla burmistrza Koronowo to ogrody?, bo tam nie posiadam meldunku?. Pan Burmistrz lubi się odwoływać, bo to nic nie kosztuje jak się jest burmistrzem, ale niedługo może się to wszystko zmienić i taką mam nadzieje. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj ogłoszenie