
Jeden z pejzaży namalowany przez Elżbietę Śliwińską
(fot. zbiory rodziny)
Była córką szanowanego miejskiego urzędnika, należała do przedwojennej elity miasta. Angażowała się w działalność Polskiego Białego Krzyża, przyjaźniła z Adą Sari. Bydgoszczanom szybko spodobały się jej obrazy.
Ale też po wojnie szybko o niej zapomnieli. Do tego stopnia, że trudno trafić na ślad jej obrazów.
Czytaj: Zapomniana malarka Elżbieta Śliwińska-Kapturkiewicz
Długo było wiadomo tylko, że taki ktoś, jak Elżbieta Śliwińska, istniał. Nie wiedzieliśmy, kiedy i gdzie się urodziła, kiedy zmarła, jak wyglądała.
Nam udało się dotrzeć do rodziny malarki. Dzięki temu udało się ustalić wiele ważnych faktów z jej życia, pokazać, jak Elżbieta malowała, jak wyglądała. "Gazeta Pomorska" jako pierwsza, Elżbietę Sliwińską pokaże.
O tym wszystkim przeczytają Państwo w jutrzejszym "Albumie bydgoskim", w papierowym wydaniu "Gazety Pomorskiej".
Zapraszamy!