Europejski Zielony Ład jest wyzwaniem dla polskich producentów rzepaku

OPRAC.:
Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Pixabay.com
Europejski Zielony Ład stawia nowe, trudne wyzwania przed branżą rzepaku - wskazują eksperci z Instytutu Ochrony Roślin - PIB. Producentom przyda się wsparcie.

Strategia „Od pola do stołu”? Bez wsparcia ze strony resortu rolnictwa, opracowywanego w ramach krajowego Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej 2023-2027, oznacza mniejszą efektywność i spadek plonowania rzepaku w Polsce.

Na to wskazuje opracowanie pt. „Zwiększenie efektywności integrowanej ochrony rzepaku ozimego zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu”, efekt pracy zespołu ekspertów IOR-PIB pod kierownictwem prof. dr hab. Marka Mrówczyńskiego.

Dyrektor Instytutu nawiązuje do obniżenia stosowania środków ochrony roślin o 50% w ciągu 10 lat.

- Zapis ten powinien dotyczyć tylko 10 państw UE stosujących środki ochrony roślin powyżej średniej, natomiast kraje używające mniej preparatów, powinny nawet racjonalnie zwiększyć chemizację produkcji, także z wykorzystaniem metod
niechemicznych, w tym głównie środków biologicznych - opisuje Marek Mrówczyński. - W najbliższym czasie liczba różnych nowoczesnych środków biologicznych będzie szybko wzrastać, co pozwoli chociaż w części ograniczyć ujemny wpływ na produkcję rzepaku ozimego szeroko wycofywanych substancji. Przyszłością rzepaku są nowe odmiany odporne i tolerancyjne na patogeny, a szczególnie przeciwko kile kapusty, wirusowi żółtaczki rzepy (TuYV), czy suchej zgniliźnie kapustnych. Pozwala to na obniżenie chemizacji produkcji rzepaku ozimego oraz korzystnie wpływa na środowisko rolnicze. W ramach WPR 2021–2027 UE będzie wspierała finansowo stosowanie środków biologicznych oraz wysiew odmian odpornych i tolerancyjnych na patogeny, a także certyfikowaną integrowaną produkcję roślinną, w tym rzepaku ozimego.

Jeśli chodzi o nasz kraj, powierzchnia zasiewów rzepaku wzrasta i wynosi prawie milion ha.

- Zmiany agroklimatyczne, uproszczenia w technologiach produkcji oraz duża powierzchnia zasiewów wpływają na wzrost znaczenia gospodarczego agrofagów, czyli chorób, chwastów i szkodników. W Polsce występuje prawie 100 agrofagów, z czego do najważniejszych zaliczyć należy 15 szkodników, 8 patogenów i 10 gatunków chwastów. Wprowadzenie od 1 stycznia 2014 w całej Unii obowiązku stosowania integrowanej ochrony roślin przyczyniło się do obniżenia stosowania w rzepaku ozimym środków ochrony roślin z 1,97 kg/ha substancji czynnych do 1,74 kg/ha. Aktualnie najwięcej używa się herbicydów, czyli 0,92 kg/ha, następnie fungicydów – 0,45, a najmniej insektycydów, bo tylko 0,28 kg/ha. Średnio w Polsce na wszystkie uprawy stosuje się 2,5 kg/ha, natomiast w całej UE 3,5 kg/ha substancji czynnych - wskazuje we wstępie prof. Mrówczyński.

Źródło informacji: opracowanie „Zwiększenie efektywności integrowanej ochrony rzepaku ozimego zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu”

Domowe syropy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Te "odporne odmiany" to pewnie jakieś genetyczne mutanty które UE chce nam wcisnąć ?
Dodaj ogłoszenie