Fatalna runda w wykonaniu Sportino Inowrocław. Paweł...

    Fatalna runda w wykonaniu Sportino Inowrocław. Paweł Storożyński podpisał. Kęsicki na testach

    MACIEJ DRABIKOWSKI, maciej.drabikowski@pomorska.pl , tel. 52 357 22 33

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Trener Andrzej Kowalczyk buduje Sportino od nowa.

    Trener Andrzej Kowalczyk buduje Sportino od nowa. ©Fot. Piotr Kieplin

    W drugim sezonie w ekstraklasie Sportino miało być rewelacją rozgrywek i wizytówką Inowrocławia. Złe ruchy kadrowe, nerwowa atmosfera w klubie spowodowały, że drużyna jest najgorsza po pierwszej rundzie (dwie wygrane i jedenaście porażek.
    Trener Andrzej Kowalczyk buduje Sportino od nowa.

    Trener Andrzej Kowalczyk buduje Sportino od nowa. ©Fot. Piotr Kieplin

    Latem klub przekształcił się w spółkę akcyjną. Bez problemów uzyskał licencję. Już w czerwcu zatrudniono nowego trenera, którym został Mariusz Karol.

    Bez chęci do gry

    Sportino po i rundzie


    Punkty zdobyte: 951 - śr. 73,2 w meczu (13. atak w lidze).
    Punkty stracone: 1088 - śr. 83,7 w meczu (13. obrona w lidze).
    Skuteczność z gry: 40 procent - 14. miejsce w lidze.
    Skuteczność za 3: 29 procent - 13. miejsce w lidze.
    Skuteczność z wolnych: 75 procent - 2. miejsce w lidze.
    Zbiórki: 421 - śr. 32,4 (atak - 121, śr. 9,3; obrona - 300, śr. 23,1) - 6. miejsce w lidze.
    Asysty: 147 - śr. 11,3 - 13. miejsce w lidze.
    Przechwyty: 106 - śr. 8,2 - 6. miejsce w lidze.
    Straty: 182 - śr. 14,0 - 13. miejsce w lidze.
    Bloki: 27 - śr. 2,1 - 9. miejsce w lidze.
    Faule: 270 - śr. 20,8 - 11. miejsce w lidze.
    Najlepszy strzelec: Theodore Scott - 20,3 pkt. - 2. miejsce w lidze.
    Najlepiej zbierający: Sani Ibrahim - 7,9 zb. - 4. miejsce w lidze.
    Najlepiej asystujący: Łukasz Żytko - 2,1 as. - 28. miejsce w lidze.



    Karol i Cezary Rydlichowski, nieoficjalny menedżer zespołu, szybko przedstawili władzom Sportino listę zawodników, którzy mają trafić do Inowrocławia. Wydawało się, że późne rozpoczęcie przygotowań (początek września) nie wpłynie na formę koszykarzy. Ci dobrze zaprezentowali się w dwóch turniejach. Znów więc pojawiły się głosy, że drużyna będzie walczyć przynajmniej o czołową ósemkę. Kibice marzyli natomiast o miejscu na podium.

    W rozgrywkach ligowych Sportino spisywało się bardzo kiepsko. Drużyna przypominała zlepek przypadkowo zebranych zawodników. W ich grze brakowało zaangażowania i woli walki.

    Poprawa na moment

    Po pięciu porażkach i kilku zaskakujących transferach (choćby zatrudnienie Michaela Ansleya), władze klubu podziękowały Karolowi. Obowiązki trenera przejął doświadczony Andrzej Kowalczyk. Udało mu się - na chwilę - odmienić zespół. Sportino przegrało honorowo w Gdyni, a następnie wygrało punktem ze Stalą Stalowa Wola i Polonią 2011 Warszawa.

    Po tych wygranych Kowalczyk w swoim stylu rozpoczął "remont" w drużynie. Ze Sportino pożegnali się: Rafał Bigus, Daryl Greene, Grzegorz Arabas, Tony Anderson, czyli zawodnicy, którzy mieli decydować o sile zespołu. W ich miejsce pozyskano Vitalijusa Staneviciusa i Quintona Daya. Niespodziewanie, na boisku pojawił się nawet asystent Kowalczyka - Mindaugas Budzinauskas.

    Przed tygodniem miejsce w składzie nie znalazło się już dla najlepszych strzelców: Teda Scotta i Sani Ibrahima. Wszystkie te zmiany spowodowały, że w żadnym z pięciu ostatnich spotkań ligowych, Sportino nie miało praktycznie szans na wygraną.

    W pierwszej rundzie dwóch trenerów skorzystało z aż 18 zawodników. Z pewnością to nie koniec sporej rotacji w inowrocławskim klubie. Przy trafionych dwóch, trzech transferach zespół stać na utrzymanie się w rozgrywkach.

    Storożyński podpisał

    Być może do zwycięstw w drugiej rundzie poprowadzą Sportino nowi zawodnicy. Kontrakt z klubem podpisał już 30-letni skrzydłowy Paweł Storożyński (198 cm). Były reprezentant Polski był przymierzany do gry w inowrocławskim zespole, gdy ten walczył w I lidze. Storożyński przez wiele lat występował poza rodzinnym krajem. Uczył się we Francji (Dijon) i USA (Dodge JC i Texas Tech). Później grał we Francji. Zaczynał w II-ligowym Breście, a następnie walczył w ekstraklasie w barwach Dijon, Limoges i Boulogne. Próbował też swoich sił we Włoszech (Air Avelino).

    Latem wrócił do Polski i grał w pierwszoligowych rezerwach Asseco Prokomu Gdynia (śr. 16,4 pkt., 9,8 zb.). Trener Tomas Pacesas nie widział dla niego miejsca w pierwszej drużynie, dlatego też przystał na propozycję Sportino. W piątek pojawi się na treningu w Inowrocławiu. Będzie przygotowywał się wraz z nowymi kolegami do meczu w Starogardzie Gdańskim (29 grudnia, godz. 19).

    Kęsicki na testach

    Dziś na zajęciach pojawił się 23-letni Tomasz Kęsicki (211 cm). Środkowy jest wychowankiem AZS Lublin. Trenował też w SMS Warka. Jako 17-latek wyjechał do Hiszpanii. Podpisał umową z Pamesą Walencja, ale nigdy nie zagrał w tym znanym klubie. Zawodowego basketu uczył się w Ceramicas Leoni Castellon i Pamesa Castellon. Kolejne trzy sezony spędził we Włoszech (Bipop-Carire Reggio Emilia, Climarnio Bolonia i Basket Rimini Crabs). W tym ostatnim II-ligowym zespole - w poprzednim roku - notował 7,2 pkt. i 5,7 zb. Obecny sezon rozpoczął w Vive Menorca (zaplecze ekstraklasy). O przydatności Kęsickiego zadecyduje trener Kowalczyk.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo