Goście Chojnickiej Nocy Poetów pod wrażeniem imprezy. Zobacz...

    Goście Chojnickiej Nocy Poetów pod wrażeniem imprezy. Zobacz zdjęcia

    MARIA EICHLER

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Czesław Markiewicz i Kazimierz Rink - wyróżnieni poeci

    Czesław Markiewicz i Kazimierz Rink - wyróżnieni poeci ©Aleksander Knitter

    Chojnicka Noc Poetów przyniosła sporo artystycznych wzruszeń, a o tym, że się podobało, świadczy choćby fakt, że trybuny w fosie były wypełnione do 2.00 nad ranem.
    Czesław Markiewicz i Kazimierz Rink - wyróżnieni poeci

    Czesław Markiewicz i Kazimierz Rink - wyróżnieni poeci ©Aleksander Knitter


    Dla organizatorów to miód na serce, bo co roku drżą, czy pogoda dopisze, czy zaproszone gwiazdy nie będą nadmiernie kaprysić i czy ich występy rozgrzeją publiczność. W tym roku i niebo było łaskawe, i artyści spolegliwi, i temperatura na widowni także wysoka.

    Podczas Chojnickiej Nocy Poetów jury ogłasza werdykt konkursu jednego wiersza ogłaszanego co roku przez Miejską Bibliotekę Publiczną.
    W zastępstwie nieobecnego przewodniczącego jury Zbigniewa Joachimiaka, którego dopadł tuż przed imprezą zawał serca, wyniki konkursu przedstawił Jerzy Suchanek i zrobił to bardzo dowcipnie, stopniując napięcie informacjami o wysokości kwot, które przypadły laureatom.

    Zwyciężyła Iwona Pokora z Warszawy z wierszem "Napalm i mitenki", drugie miejsce zajęła Ela Galoch z Turka - wiersz pt. "Zobacz", trzecie miejsce - Marta Wołoszko z Miastka, współpraca Edyta Wysocka - wiersz pt. "Przejście". Wyróżnienia otrzymali Czesław Markiewicz z Zielonej Góry i Kazimierz Rink z Tucholi, jedyny z lokalnych poetów dostrzeżony przez jury.

    Nagrodzone i wyróżnione wiersze znalazły się w tomiku pt. "Odblaski nocy" i jest bezpłatnie rozprowadzany wśród publiczności.

    Komplementy i dowcipy
    Goście, którzy przyjeżdżają do Chojnic, na ogół bardzo się dziwią, jak to jest, że można robić masową imprezę o takim charakterze i się na tym karkołomnym zadaniu nie wywrócić. - Robicie jedną z lepszych imprez w kraju - chwalił Jan Kondrak, lider Lubelskiej Federacji Bardów. - Jesteśmy tu już drugi raz i dziwimy się, jak się to udaje, łączyć masowość z artystycznymi ambicjami.

    A Grzegorz Turnau, spoglądając na zegarek, z niedowierzaniem konstatował, że pora jest późna, a publiczność nie ma dość, tylko chce siedzieć i słuchać.

    Ponieważ była to Noc jubileuszowa, więc Kazimierz Rink przypomniał, jak się to zaczęło: - Siedzieliśmy sobie kiedyś ze Zbyszkiem Buławą przy piwku i wspominałem, jak to Jewgienij Jewtuszenko gromadził tłumy na stadionie w Moskwie. A Zbyszek stwierdził, że na stadion Chojniczanki to się tłumów na poezję nie ściągnie, ale do fosy, czemu nie...

    Artur Barciś też powspominał. Jak to przed kilku laty obdarowano go kombinezonem szambonurka w Chojnicach, a on liczył, że co najmniej dostanie garnitur... A Henryk Talar żartobliwym wierszem uraczył organizatora Zbyszka Buławę.

    Do 2.00 nad ranem szybko przeleciał czas i wszyscy już czekają na następną Nockę.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018