Przy ul. Akademickiej znajduje się Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 2, do którego uczęszczają dzieci i młodzież słabo słysząca lub niesłysząca. To nie tylko szkoła, ale również drugi dom, ponieważ mieści się tam internat.
- Mamy 150 uczniów - mówi Ryszard Bielecki, dyrektor placówki. - Od prawie tygodnia jesteśmy odcięci od świata, ponieważ nie mamy internetu. Nie możemy zapłacić rachunków i uregulować faktur, a przecież zbliża się koniec roku. To nie jest warsztat, my nie naprawiamy samochodów, tylko pracujemy z dziećmi. Internet jest nam potrzebny do codziennego funkcjonowania.
Placówka od dziewięciu lat ma podpisaną umowę z Uniwersytetem Technologiczno-Przyrodniczym. - Gdy próbowaliśmy się dowiedzieć, o co chodzi, usłyszeliśmy, że na nasze strony włamali się hakerzy - opowiada Bielecki. - Próbujemy znaleźć innego operatora, ale na to wszystko potrzeba czasu. Do tej pory współpraca między nami, a UTP dobrze się układała, a teraz odłączyli nam internet.
Uniwersytet wyjaśnia, że powodem takiego działania jest nieprzestrzeganie przez ośrodek przepisów o cyberprzestrzeni. Aby internet znów pojawił się przy Akademickiej, szkoła musi wypracować politykę bezpieczeństwa, powołać administratora sieci i zatrudnić informatyka, który zlokalizuje szkodliwe oprogramowanie.