Inowrocław. Gorąca dyskusja podczas sesji Rady Miejskiej. Powodem stanowisko przeciw rządowemu wetu w sprawie unijnego budżetu

Dominik Fijałkowski
Dominik Fijałkowski
XXX sesja, podobnie jak kilka poprzednich w dobie pandemii, odbywała się zdalnie. Dyskusję na temat stanowiska można było śledzić w internecie
XXX sesja, podobnie jak kilka poprzednich w dobie pandemii, odbywała się zdalnie. Dyskusję na temat stanowiska można było śledzić w internecie UM Inowrocławia
Na wniosek przewodniczącego Rady Miejskiej Inowrocławia do porządku obrad XXX sesji (1 grudnia 2020) dopisano projekt uchwały, będącej stanowiskiem lokalnego samorządu w sprawie działań rządu zmierzających do zawetowania unijnego budżetu na lata 2021-2027. To właśnie ten dokument wywołał burzliwą dyskusję.

Zobacz wideo: Abonament RTV - pojawiły się nowe zasady i... zapłacimy więcej

Inowrocławska Rada Miejska w sprawie planowanego weta dla unijnego budżetu

- Osoba, która przygotowała to stanowisko nie posiada wiedzy o Unii Europejskiej, ani nie jest prawnikiem. Kto jest autorem projektu uchwały? - pytał Damian Polak, radny klubu PiS.

Przypomniał on, że rząd polski nie kwestionuje założeń unijnego budżetu. Chce natomiast zawetować mechanizm uzależniający wypłaty środków od tzw. praworządności. Damian Polak dodał też, że w przypadku weta obowiązywać będzie prowizorium budżetowe, które jest dobre dla Polski.

- To nieprawda. Prowizorium zapewnia funkcjonowanie instytucji Unii Europejskiej, pokrycie pensji i bieżących wydatków oraz kosztów rozpoczętych inwestycji. Nie pokrywa natomiast kosztów nowych projektów. Uniemożliwia ich rozpoczęcie. A nam zależy na rozwoju, na pozyskiwaniu dodatkowych pieniędzy. Po to jest budżet, a prowizorium jest dla biurokratów i urzędników. Za tym jesteście? - ripostował Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia.

Z kolei radny Jacek Tarczewski z klubu PiS zwracał uwagę, że stanowisko jest spóźnione, bo senat już przedstawił swój punkt widzenia w tej sprawie. Radny wypowiedział się też na temat projektu uchwały: - Radosna twórczość pana przewodniczącego. To nic innego, jak ramowy wzór listu utworzonego w Związku Miast Polskich, gdzie za pieniądze obywateli powstają takie stanowiska przeszkadzające rządowi w działaniach.

Stanowisko Rady Miejskiej Inowrocławia wobec rządowego weta nie jest radosną twórczością

- To nie jest żadna radosna twórczość. Każdy kto umie czytać, rozumie czego dotyczy to stanowisko. Radosną twórczością jest to, co wyprawia nasz rząd - odpowiadał Tomasz Marcinkowski, przewodniczący rady.

Za przyjęciem stanowiska optował Patryk Kaźmierczak, wiceprzewodniczący rady. - Rząd zjada nasze pieniądze i właśnie dlatego tak ważne są środki z Unii Europejskiej, by umożliwić odbudowanie się lokalnych firm, w które uderza pandemia koronawirusa - podkreślił Patryk Kaźmierczak.

Projektu stanowiska broniła radna Danuta Jaskulska z rządzącej miastem koalicji twierdząc, że planowane weto, to stawienie interesów rządzącej partii ponad interesami Polaków.

Elżbieta Jardanowska, także z koalicji, stwierdziła: - Mamy prawo do wypowiadania się w taki sposób, bo rząd nas nie słucha.

Wiceprzewodnicząca rady Maria Żukowska dodała: - Jako obywatel Polski, mam nadzieję jeszcze wolnej Polski, mam prawo powiedzieć nie. Mam prawo wypowiadać się na tematy ważne dla mojego kraju.

Głos zabrał ponownie radny Damian Polak. - Miałem nadzieję, że podyskutujemy merytorycznie na temat tego weta. Ale dyskusja skierowała się na tematy ogólnopolskie, a my rozmawiamy przecież o stanowisku rady - zauważył.

- Projekt stanowiska w stosunku do weta był tylko przyczynkiem do tego, byście państwo mogli wyartykułować swoje żale do rządu - dodał radny Jacek Tarczewski.

W głosowaniu w sprawie stanowiska Rady Miejskiej Inowrocławia dotyczącego działań rządu zmierzających do zawetowania unijnego budżetu uczestniczyło 18 inowrocławskich radnych. 14 z nich głosowało za przyjęciem stanowiska, 3 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosowania.

Radny Damian Polak przesyła swoje stanowisko w sprawie dyskusji podczas sesji Rady Miejskiej Inowrocławia

Po zakończeniu sesji swoje stanowisko w sprawie przesłał nam mailem radny Damian Polak. A oto jego treść:
"Szanowni Państwo, w związku z niedopuszczeniem mnie do głosu w trybie ad vocem wobec wypowiedzi Prezydenta, w której straszył inowrocławian brakiem środków na nowe inwestycje w nowej perspektywie budżetowej UE przez veto, chciałbym poinformować, że zawetowanie budżetu na obecnym etapie daje nam czas na negocjacje ws. odrzucenia mechanizmu tzw. praworządności do początku następnego roku kiedy prezydencję w UE przejmie Portugalia, której Rząd popiera nasze argumenty ws. veta.
Fundusz odbudowy, o który tak martwi się Pan Prezydent nie ruszy od razu od stycznia, uruchomienie takiego gigantycznego programu potrwa minimum kilka miesięcy, przez co prace nad nim nie będą przerwane przez weto naszego Rządu. Przy pomyślnych przyszłorocznych negocjacjach, w których jestem pewien, znajdziemy porozumienie – budżet zostanie uruchomiony a fundusz odbudowy nie jest zagrożony.
Damian Polak"

Czytaj także

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie